TrajKociątka GGG - sesja 18.09
sratatatajka portal
Przyznam uczciwie, że to ostatnie zdjęcie może być krysiulkowej panny. Dla jasności ja już jestem zakręcona jak słoik na zimę i nie wiem czy krysiulkowa, czy nie.czyżby krysiulkowa się dokacała ? fajnie by było

Jeszcze jak fajnie!Jakby nie patrzył rodzeństwo

Cudne one wszystkie



Ależ oczywiście, że to jest moja ŚLICZNA maleńka laleczka!!





No to GRATULACJE

bo bedzie miała super domek i starszego brata do tego.


Odpuściłam sobie przez tydzień ważenie i teraz lekko mnie kociaki zaskoczyły, a szczególnie laleczka. Fakt laleczka nafutrowała się Conva jak nie laleczka tylko prosiaczek, ale trudno. Waga po futrowaniu Gluś 620, Laleczka 580, a Bluś 530. Zaczynamy ostro futrować Blusia.
Edit: wagi sprzed 5 dni odpowiednio 520, 436, 450
Tylko dlaczego tałatajstwo ma w nosie miskę i każe się karmić?
dnia Nie 20:29, 24 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Fantastyczna wiadomość

Proszę , proszę, Gluś wcale nie jest glusiasty - tak energicznie maszeruje

Takie malce są po prostu do schrupania, i to bez plucia sierścią
Kciuki za futrowanie Blusia, niech okruszkowi apetyt dopisze!!
Laleczka dzielnie goni Glusia

Powiedziałabym, że lekko przesadza. Gdzieś tu wagi podawałam. Muszę zobaczyć ile przybrała. Dwa razy ważyłam. No chyba , że ślepota jestem i 3 z 8 pomyliłam hihihihi
W pięć dni 580-436=144 . Idę jeszcze raz zaważyć.
Wróciłam. Jednak ślepa nie jestem. Niech jest - 20 g bo rzeczywiście nawcinała się jak proś, a nie kociak.
wagi z 19.07 "Aaaaaaaaaaaaaaa dzisiejsze wagi - 520, 450, 436"

Nio! Lekko lalunia się rozszalała! Mam nadzieję, że jej tak nie zostanie!




Dobrze, dobrze!! Niech rośnie w siłę gwiazdeczka

Chyba w brzuchol!
Też



Gluś drapaczkowy


Glusiu będziesz mi się śnił po nocach




A kuku! Piękniś

Zaczynamy naukę kuwetkowania, bo pojawiły się mokre plamy

Znalazłam kałużę w kuwetce. podejrzewam laleczkę, bo się dzisiaj namiętnie szykowała

Dzielna i mądra dziewczynka

I niech już jej tak zostanie, bo ćmoki jeszcze nie załapały

hehe! a może jakieś fotki albo filmiki, cio??
O tej porze? Na podczerwień bym musiała robić







Trochę ciemne te zdjęcia, ale baaaaardzo i się podobają. Są takie Glusiowe.





W końcu to Gluś


Śliczna kuleczka

No to jest najfajniejsze







Mi też baaaaardzo sie podoba ( i wcale nie jest ciemne) nadal twierdzę , że nie powinnam ich odwiedzać .Tak będzie bezpieczniej dla mojego serducha






































Ja i bez małych "robalków" czasami budzę się o czwartej, bo mam ADHDowca w postaci Księżnej

Jakoś przeżyłaś poprzednie to i teraz dasz radę. Fakt, że już bardziej wiekowa jesteś!




Będzie szalała z Atarem i bedziesz miała spokój ........................................ albo i nie

Ooo ten Gluś jest naprawdę śliczny, rozbrajają mnie te zdjęcia






Zdjęcia rodzinne
Z blusiem odogonkowym

i bez blusia - laleczka uczy się drapaczkować, a Gluś kontroluje poprawność


Dobrze, dobrze grunt to rodzinka!! A kontrola jest podstawą zaufania

co to znaczy " odogonkowy " bo ja chyba nie w temacie znowu jestem ?
Że jest sfotografowany od strony ogonka...?


dokładnie





dokładnie

niech wam będzie

Catyfun, cos pieknego, kociaki niepowtarzalnie cudne sa!
Kochane pyszczki takie.
Ja tez nie przyjade, bo bym sama nie wyszla.





Odjazdowe te maluszki " G " , a Isieńka to bardzo czuła, troskliwa mama.








Kochane pyszczki takie.
Ja tez nie przyjade, bo bym sama nie wyszla.



A ja przyjade! Ba! Sama nie wyjdę



Ty to zua kobieta jesteś! Zobaczysz, że bana za dręczenie dostaniesz!




Łe! Dlaczego, że niby??

I jeszcze się pyta!

Yes!Yes!Yes! Zero mokrości, czyli kuwetki mają wzięcie, a dzisiaj pierwszy kupal w kuwecie!



Niestety pokój cały w żwirku! Kuwety sa też doskonałym placem zabaw

Skoro jestem taka męcząca to Cię podręczę!!
Jak tam TrajKociątka GGG?? Może jakieś zdjątka??
A za kuwetkowanie oczywiście BRAWA!!

dnia Pią 11:47, 29 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Kupala?
Dzisiejsza waga Laluni - 680

a reszta kociaków? zwłaszcza Gluś

muszę mieć porównanie!
dnia Pią 12:04, 29 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
No to zważę.
Qrde dzisiaj była u mnie koleżanka hodowczyni i jedyne co na 100% pewne, to, że Gluś jest kocurkiem



Qrde dzisiaj była u mnie koleżanka hodowczyni i jedyne co na 100% pewne, to, że Gluś jest kocurkiem

Eh!! Pożyjemy, zobaczymy...
Bluś jest podejrzewany o "dziewictwo". Ale lepiej się poczułam, bo już stwierdziłam, że ja półidiotka totalna jestem, a one rzeczywiście podogonia maja niewyraźne, a nawet zdjęcia poglądowe, które dały dziewczyny niezbyt pomagają. No poczekamy, tyle, że jak ktoś chce kocurka, a potem okaże się, że to koteczka i odwrotnie, to mnie utłucze




muszę mieć porównanie!
Poranne ważenie (po jedzeniu) Bluś - 630, Lalunia-712, Gluś - 726.
Prosię jestem! Hari dziękuję za wizytę!




Jakie prosię

Ja też dziękuję za bezcenne rady i nauki i za jeszcze pare innych rzeczy i za anielską cierpliwość .
Co do kociaków to faktycznie jest problem z rozróżnieniem płci - przyznaję się bez bicia - wczoraj dostałam zaćmienia dziurkowego , ale sama miałam taki przypadek w miocie "R" .
Ogon Florki bajeczka!
Jeszcze musisz popracować nad nim .
Przyjeżdżasz?




Wiesz, przecierz nie robisz tego celowo, że rozróżnić się dokładnie na ten moment nie da. Najlepsze wyjście to poczekać. Tylko właśnie, hm, do kiedy czekać? Pierwsze szczepienie??


o matko, gwiazdeczka rośnie z prędkością światła


A kiedy dasz jakieś foteczki? Pampuszki z każdym dniem się zmieniają... Może HARI zrobiła jakieś ciekawe zdjątka?!
Z Hari przez 3 godziny gadałyśmy o kotach, BARFie i zajmowałyśmy się ogonem Florki (ja ino ją trzymałam), aaaaaaaaaaa i Hari odbierała milionpieńcsetstodziwięćset telefonów od małżonka, który przeżył traumę, że małżonka tyle u mnie siedzi

Lalunia żre jak prosię

Aaaaaaaaaaaa i jako jedyna czasami raczy jeść z miski :ikonkarwącawłosyzgłowybostarebykikarmistrzykawką:
hehehe




Grabisz sobie

oj tam, oj tam!! też Cię kofam




hehehe zapomniałaś dodać info o dziecku gotującym makaron hehehe

mogę wpaść na sorbet , przy okazji zrobię ogon Florki - ale raaaaaano .
dnia Sob 12:30, 30 Lip 2011, w całości zmieniany 1 raz
Mamy sześć (Edit: pięć) tygodni wagi 760-740-650. Mam ponad 2 kilogramy kociąt

dnia Pon 13:48, 01 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz





hehehe zapomniałaś dodać info o dziecku gotującym makaron hehehe

mogę wpaść na sorbet , przy okazji zrobię ogon Florki - ale raaaaaano .
Jasne





No prosze, świetne wieści

A jak tam zdjątka? LITOŚCI!!
mariolka, matmy uczy a liczyc nie umie
kociaki urodzily sie ciut przed kociakami folgiany kotre dzis maja 5 tygodni a wiec GGG trajkotkowej jeszcze tydzien na 6 sobi rowniez poczekac musza!!!





No prosze, świetne wieści

A jak tam zdjątka? LITOŚCI!!
Sesji nie było. Miałam dzisiaj rano słońce, ale padłam o 10 na nos. Okazało się, ze po obudzeniu leje jak z cebra, więc już się nie dziwię skąd ta śpiączka. Wytrzymaj do weekendu. Chyba, że słońce po południu wylezie.





Lalunia, to jednak super lalka! Właśnie pochłonęła zupełnie niezłą porcję BARF.
Pozostałe dwa ćmoki raczyły zgodzić się na wepchnięcie do mordek odrobinki. To i tak sukces, bo wcześniej pluły dalej niż widziały!







Lalunia, to jednak super lalka! Właśnie pochłonęła zupełnie niezłą porcję BARF.
Pozostałe dwa ćmoki raczyły zgodzić się na wepchnięcie do mordek odrobinki. To i tak sukces, bo wcześniej pluły dalej niż widziały!









No prosze, świetne wieści

A jak tam zdjątka? LITOŚCI!!
Sesji nie było. Miałam dzisiaj rano słońce, ale padłam o 10 na nos. Okazało się, ze po obudzeniu leje jak z cebra, więc już się nie dziwię skąd ta śpiączka. Wytrzymaj do weekendu. Chyba, że słońce po południu wylezie.
Nic nie chcę mówić, ale u mnie po ulewnym deszczu właśnie wyszło piękne słonko

P.S.
o co chodzi z tym ogonem Florki?? Chyba zgubiłam wątek...
A Florce się ogon tłuści jak porządnemu kryjącemu kocurowi

Dzisiaj słonko wylazło, z fotek się już nie wymigasz

W Szczecinie

U mnie ledwo ledwo widać

Zaraz je do Ciebie pogonię

Za późno. Teraz muszę 5 kg mięsa przerobić.

Moje okrucieństwo osiągnęło dzisiaj apogeum! Żadnego mleczka ze strzykawki przez dzień cały i właśnie BARF został pożarty

A tak odpoczywałyśmy po przeżarciu


Bicolorki - to jest to co tygrysy lubia najbardziej

wyczochraj to niebieskie stworzonko ode mnie

Nie chce mi się! On jest najbardziej namolny i do końca tygodnia ma wyrobioną normę. Muszę podręczyć Glusia.


no wiesz ..... buuuu


To w końcu są dwa kocurki? Czy "on", a więc kociak o nieznanej płci?





A która to moja laleczka?

Jakby Ci to delikatnie powiedzieć - Lalunia ma spust, że hej, więc po jedzeniu ma wszelkie aparaty w ................


Słodkie i dzielne "barfowe" żarłoczki.





No i tak właśnie myślałam


W końcu jakaś fotka

Ale brzuchole mają ogromniaste po tym jedzonku... i spać się od razu chce

Słodziaki

No to zaczęło się - czuję się jak kuchta!
Prowadzę wojnę z Iśką - czyli wywalam ją z pokoju jak żarełko przynoszę, bo królewna mi warczy jak je i kociaki odchodzą od michy.
Nie odchodzi ino Lalunia. Jej to nie rusza. Stoi koło matki i bezczelnie jej wyżera



Prowadzę wojnę z Iśką - czyli wywalam ją z pokoju jak żarełko przynoszę, bo królewna mi warczy jak je i kociaki odchodzą od michy.
Nie odchodzi ino Lalunia. Jej to nie rusza. Stoi koło matki i bezczelnie jej wyżera






W totka wygrałaś? Nieodrodna siostra Felicjana - ona tez miał parcie na jedzonko. Nigdy nie odszedł od talerza dopóki cokolwiek na nim zostało. Laluia odchodzi, bo jej się w brzuchu nie mieści




Nio, następny żarłoczek będzie, hihi... Oj będzie się działo, będzie!!
W Opolu piękna pogoda, dawaj jakieś foteczki wielkich brzuszków

Barfik poranny!

Od lewej - Lalunia, Bluś i Gluś

i efekty wieczornego




Od lewej - Lalunia, Bluś i Gluś

i efekty wieczornego

no proszę jakie zdolniachy

Mają w nosie porządne kociakowe kuwetki, wchodzą do dużej, a jeszcze chwilka i opanują dwie pozostałe

Na dzień dzisiejszy jeszcze siedzą w swoim pokoju i tylko "wypuszczają" się na przedpokój.
Ale od wtorku zaczną zwiedzanie całej chałupki, bo będzie druga para oczu do pilnowania

Jejuśku jakie cudne żarłoczki


Może to jakieś odchylenia od normy, ale uwielbiam patrzeć jak koty jedzą

To są krwiożercze stworzenia

E tam, te słodziaki

Ale kurczaczków w piórkach nie jedzą


Moja Sabcia też przez kilka lat wampirkiem była, więc mnie nie nastraszysz

Piękne kuleczki, a Glusiątko to po prostu cud nad cudy z tym swoim noskiem

Na zdjęcie miseczkowe nie mogę się napatrzeć!



Od lewej - Lalunia, Bluś i Gluś

i efekty wieczornego

Ty mnie chcesz chyba dobić, tylko jedno zdjęcie, JEDNO!!
Strasznie mi się podobają te Twoje barfowe posiłeczki, często oglądam też Felusiowe zdjątka z tych czasów...

Krysiulku obiecuję, że jak jutro wstaniesz, to będzie więcej








Mariolki to nikt nie przebije we wstawaniu.








Lepiej nie podskakuj bo zdjątek nie będzie

Daj mi się chociaż raz wyspać, bo inaczej to ja całą noc w nerwach spędzę, żeby nie zaspać

Na zaostrzenie apetytu
Lalunia


dnia Sob 22:01, 06 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz



Nic, tylko schrupać...









Lepiej nie podskakuj bo zdjątek nie będzie

Daj mi się chociaż raz wyspać, bo inaczej to ja całą noc w nerwach spędzę, żeby nie zaspać

Ja wcale nie podskakuję, po prostu bardzo się ucieszyłam!! Śpij kochana do bólu



Lalunia




Teraz to dopiero mam apetyt

Dziękuję



Lalunia z Iśką w tle.










Wiem!

Trudno! Zamiast dać jeść dzieciakom (hehehehe), będę zdjęcia wklejać.
Lalunia i Gluś


dnia Nie 6:33, 07 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Iśka wszechstronna - wikt, opierunek i sala gimnastyczna i trzeba przyznać, że lalunia ma wyjątkowy talent akrobatyczny!

Gluś i Bluś



Zdjęcie rodzinne




Piękna mama - piękne dzieci












A szczególnie to maleństwo































i po diabła ja mam przyjeżdżać ????
Mariola











Toć nie ja je robiłam




jak to ?


Kocia nadworna fotografka robiła


Nie no rewelacja a zdjęcie rodzinne powaliło mnie na kolana, napatrzeć się nie mogę!! A pro po, zawsze miałaś ten drapak?
Zawsze



No to ja naprawdę mam dziurawą pamięć, lecytynka...

Bluś zabawowy










dnia Nie 13:01, 07 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz












Gyaaah! *zaczyna wyrywać włosy*
Rozumiem, że mam towarzystwo ogolić i peruczkę dla Ciebie zrobić?
Nie no, szkoda by było takich maluszków. Zacisnę zęby



Dla Ciebie i Iśki - za te cudne koteczki.



Dla nadwornej fotografki - za te cudne foteczki.



Jedne i drugie są :
- Z














Kociaki dziękują, ale ja staruchy zamierzałam ogolić, bo z kociąt, to ta peruczka byłaby marna

Na przedostatniej fotce się któryś sealek zaplątał

A gdzie reszta maluchów? Zabrałabym się za robienie galerii

A rzeczywiście! Nochala w myszki schował

I ponownie Lalunia




Śliczne ma te oczęta

To spojrzenie....

Bluś zapracowany! To jest chyba kocurek.

No to Gluś jest po kąpieli




Sruś! Qrde nawrzucałam zdjęcia Laluni i zero komentarza!
dnia Pon 19:51, 08 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Aaa, bo się tak rozmarzyłam, że aż zapomniałam skomentować

To te wszystkie zdjęcia ostatnie są Laluni? Mnie się wydawało, że tylko pierwsze dwa, ale oni tacy do siebie podobni...
Lalunia ma duże ślepka po mamusi!
Dobrze, że choć ona bo ja to ślepa!!


i z tego moral taki ze z mariolka dobralyscie sie do pary

sliczne wnuczeta!





i z tego moral taki ze z mariolka dobralyscie sie do pary

sliczne wnuczeta!

NO BA!!

O jakie wnusie śliczne, ale mi to się podoba ten na prawo na rodzinnym zdjęciu. To Gluś czy Bluś bo się już pogubiłam

U góry z prawej - Lalunia, a na dole Bluś.



Super rodzinka, z góry jak wiatraczek 4-ramienny

Co tam masz za kocie puszki ? Cała armia puszek...

To jest Power of Nature dla Aramisa i Fiony.
Będą miały wyżerkę... miau...
Niech one już na BARF się przestawią, bo mam dość prowadzenia dwóch kuchni, ze o kosztach nie wspomnę

https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Malwinka100811?authuser=0&authkey=Gv1sRgCL2J6fGQlriilwE&feat=directlink
Mieszkanie w oblężeniu

Chyba je przekarmiłaś , że takie śpiące

Zdjęcie, na którym dwa mittedki się obejmują, jest świetne




Chyba je przekarmiłaś , że takie śpiące

Miałam łóżko!




Zgodnie z nową świecką tradycją, to nie ja latałam z aparatem

Kociaki nie tylko spały
https://picasaweb.google.com/malk94/BlusikoweKotyIKociaki?authuser=0&authkey=Gv1sRgCKiKuf2_2qj3eA&feat=directlink
No to się wreszcie hurtem naoglądałam mnóstwa fotek i od razu mi lepiej!! Uwielbiam oglądać zdjęcia!! Oby tak dalej

Krysiu, ale ona cudna ta Twoja kuleczka




Ohoho. Raz do woli i do syta .



Genialny pomysł.



Aż się pośliniłam oglądając te słodkie skarpetunie mittedków.







Niom, już się doczekać nie mogę!!
Cuuudne wszystkie!





By się dał bo Gluś ma charakter ciapowaty i jest aktywny inaczej

Skończyliśmy dzisiaj 7 tygodni i ważymy
Bluś 960
Gluś 1126
Lalunia 1134


Bluś 960
Gluś 1126
Lalunia 1134
NO, BRAWO!! Mam nadzieję, że Lalunia to jednak Lalunia a nie Laluś

Nie kracz!
Krysiu, ale będziesz miała kluseczkę.

Jeszcze w życiu nie byłam tak poważnie zainteresowana podogoniem kociaka i zadne wczesniej tak sprawdzane nie były hihihihi
Uśmiałam się dzisiaj (ale nie złośliwie) - miałam telefon o kocurka takiego jak Gal. Koniec końców okazało się, że o takiego jak na głównym zdjęciu na stronce www gdzie wygląda jak blue i chciałam dopytać o co w końcu chodzi


Zestresował się chłop.

Ty niedobra Ty, zdenerwowałaś Pana tak, że już sam nie wiedział jakiego kotecka szuka...

Grzeczna jestem jak przez telefon rozmawiam. Długo rozmawiałam i tłumaczyłam, że takiego jak Gal teraz nie mam. W końcu poszliśmy do zdjęć efów. Okazało się, że takiego jak Feluś, to nie, bo za ciemny

Wniosek? Gal potrzebuje nowego zdjęcia

Muszę pogadać z webmasterką, żeby zmieniła hihihihi



Ehehehehe










Ehehehehe





Ja też , jak tłumaczyła mi zasady barfowania to wręcz na mnie wrzeszczała , ot co

Ja grzecznie wrzeszczę

Po takiej porcji cudeniek muszę odreagować



Oczy mi z orbit wyłażą, serce wali jak młot, ślinka cieknie ... o mateńko mnie trzeba trzymać na odległość .... ja bym oszalała w takim raju


Szczególnie o poranku! Teraz towarzystwo weszło w okres dzikich gonitw, a ja jestem tylko uatrakcyjnieniem toru przeszkód

Jakie śliczne kociaki!




Bluś 960
Gluś 1126
Lalunia 1134
NO, BRAWO!! Mam nadzieję, że Lalunia to jednak Lalunia a nie Laluś

A jednak będzie moja wymarzona Lalunia!! Gabryniu za m-c mamusia przybędzie po Ciebie!!




dzis wielki dzien I szczepienia

mam nadzieje ze tajemnica tego co kitki maja pod ogonkiem w koncu sie wyjasni




mam nadzieje ze tajemnica tego co kitki maja pod ogonkiem w koncu sie wyjasni

Juz się wyjasniła


Mamy Glusia, Lalunię i Blusię! Wiedziałam, że niebieskie za inteligentne, żeby było kocurkiem

Aż sprawdzę , co obstawiałam na początku

U mnie w domu ja obstawiałam , że lalunia kotka, a blue kocurek, a ty a odwrót


Konkurs na określanie płci wygrały
1. Hari (wzięto pod uwagę wynik na podstawie zdjęć)
2. Agnieszka 7714
3. Graża
4. Krysiulk, która się potem wycofała z płci Blusia, więc nie wiem czy zaliczyć

hura, hura

a nagrody jakie???
http://img600.imageshack.us/img600/9826/dsc0144qd.jpg -> mój faworyt, zdecydowanie

Cudaczek



A satysfakcja nie wystarczy?????????

Mam pięć kuwet, czterech zwycięzców


A i dzisiejsze wagi
Gluś 1250 g
Lalunia 1200 g
Bluś (a) 1050 g
Ważone na wdze takiej ieeeeeelkiej u weta, więc zastanawiam się, czy tam nie ma dokładności + - 50 g.
ja już po "wakacjach", przepraszam Mariolka ale ten tydzień tak szybko mi zleciał że mam wrażenie że nie był dłuższy od weekendu. Swoją drogą trzeba mieć świętą cierpliwość do poruszania się samochodem po trójmieście i szukania miejsca parkingowego. Trasa 40 km zajmuje średnio - 2 godziny MAKABRA


1. Hari (wzięto pod uwagę wynik na podstawie zdjęć)
2. Agnieszka 7714
3. Graża
4. Krysiulk, która się potem wycofała z płci Blusia, więc nie wiem czy zaliczyć

Aaa bo ja się zawahałam, w końcu nie jestem hodowcą, odchowałam tylko jeden miot w życiu więc jestem bardziej teoretykiem, niż praktykiem, ale czwarte miejsce to już coś



Gluś 1250 g
Lalunia 1200 g
Bluś (a) 1050 g
Ważone na wdze takiej ieeeeeelkiej u weta, więc zastanawiam się, czy tam nie ma dokładności + - 50 g.
Nieważne, wagi i tak są obłędne


Żadne czwarte! Cztery równorzędne! Wypisane zgodnie z kolejnością zgłaszania propozycji!
A jak już cytowałaś, to trza było błędy poprawić!


Oj tam, oj tam...





Oj tam, oj tam...

Czekaj Ty oj tam, oj tam! Specjalnie Ci Lalunię wychowam!

Aaaaaaaaaaaaa na chwilę obecną Lalunia jest spokojna, chodzi tylko po podłodze, nie gania z prędkością światła, do kuwety raz w tygodniu, żywi się powietrzem! Zobaczysz co za oj tam dostaniesz


Też Cię kofam

Pogadamy w październiku

Aaaaaaaaaaaa dzisiaj żwirek na kołdrze rozsypię! Niech się uczy!





Oj padłam, na kołdrze....

Nie zrobisz tego sobie samej

Na gościnnej kołdrze wysypię

Cierpliwa i mściwa jestem! Może jakoś nauczę




Cierpliwa i mściwa jestem! Może jakoś nauczę

Co za upór! Szkoda tylko, że nie w słusznej sprawie






Cierpliwa i mściwa jestem! Może jakoś nauczę

Co za upór! Szkoda tylko, że nie w słusznej sprawie

U Marioli to akurat w każdej sprawie

P.S.
Chyba już czas zaktualizować info o kociakach na stronie cio??


Chyba już czas zaktualizować info o kociakach na stronie cio??
Próbowałam dzisiaj i niestety nie mogę, bo jest jakiś błąd.
Ale nie poddam się tak łatwo

Krysiu, to jakie oficjalnie Lalunia będzie miała imię?





Chyba już czas zaktualizować info o kociakach na stronie cio??
Próbowałam dzisiaj i niestety nie mogę, bo jest jakiś błąd.
Ale nie poddam się tak łatwo

Krysiu, to jakie oficjalnie Lalunia będzie miała imię?








Gabi ślicznie



Ślicznie - Gabrysia, Rysia, Gabrynia, Gabi, Gabisia, .







Ślicznie - Gabrysia, Rysia, Gabrynia, Gabi, Gabisia, .



Zdrobnieniem od Gabysi jest Lalunia !!!






Ślicznie - Gabrysia, Rysia, Gabrynia, Gabi, Gabisia, .



Zdrobnieniem od Gabysi jest Lalunia !!!
No ba!

Dla mnie oprócz Laluni będzie Gabrynia

I tak wszystkie głównie reagują na Isia i kici, kici










dnia Nie 16:27, 21 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz


Dla Moich kotów uniwersalnym imieniem jest " jedzooooonko". Kiedy je wypowiadam biegną do mnie na wyścigi .Na inne imiona z taką spontanicznością nie reagują









Ślicznie - Gabrysia, Rysia, Gabrynia, Gabi, Gabisia, .



Zdrobnieniem od Gabysi jest Lalunia !!!
to IDEALNE zdrobnienie


Nie wiem co ten drapak w sobie ma, ale platforma ma największe wzięcie, bez względu na wiek i płeć!




Od lewej Gabrysia, Gosia i Gluś.
Te mittedki powinno się wziąć razem - super bliźniaki

PS. Niezły wieżowiec za oknem... Od razu przypomina mi się widok falowca.
Mieszkam w najdłuższej "szafie" w Polsce na 8-ym piętrze




Fajnie mieć widok na morze


Bluszcz w doniczkach posadź, to nie będziesz widzieć!

Mam jeszcze widok na kościół, w którym mi "muzyczki" puszczają WRRRRRRRRRRRRRR. Wole śmietnik! Chyba!
Miałam lasek sosenkowy. najpierw postawili zespół szkół i lasek był nadal, bo kombinowali, żeby go nie ruszyć. Potem postawili kościół i już się nie przejmowali - wyrąbali cały środek!



Mieszkałam jakieś 50m od kościoła, tyle że Ewangelicko-Augsburskiego. Dzwonili tylko w niedziele i to raz o 11:30. Odbywało się tam dużo imprez kulturalnych, zawsze było dużo młodzieży. Parafia nie była parafią, tylko domem gościnnym

Och! Moje kochane malutasy!! A Gosia - świetne imię







Od lewej Gabrysia, Gosia i Gluś.
Jakie piekne imiona! Rodzime rowniez.



Gluś, bo tak wyszło i teraz trzeba było dorobić "normalne" imię do tego zdrobnienia. Poczatkowo był Glusjusz, ale będzie Glaucenty




uuuu to będzie poważny Pan Kot

Dalej z Tobą nie gadam




dobrze że przynajmniej piszesz

Gluś będzie Glucjuszem! Taka jedna na mnie prawie siłowo wymogła! Za to bedzie Gosię hotelować dopóki Kraków nie odbierze

Maluchy ostatnio okupują balkon! Zdecydowanie chciałyby na trawkę!
Nie pójdą!


Nie pójdą!
nie bądź wredna, wypuść, dzieciom grzecznym zabawy żałuje

Na moją trawkę pod blokiem??????????
daj im papirusy


Ojej, jak one się tam pomieściły!

Efekt wczorajszej sesji
https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Ela240811
Będzie więcej jak mi fotografka nadworna prześle



https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Ela240811
Będzie więcej jak mi fotografka nadworna prześle

nie otwiera się

A teraz?


pojawia się strona picasaweb i napis cyt "Niestety, nie znaleziono strony."
dnia Czw 11:30, 25 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
A teraz
https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Ela240811?authkey=Gv1sRgCNXw1pLSw7GyPw#5644724756016605410
dnia Czw 11:44, 25 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
o teraz widzę, ale maluchy ślicznie ustawiają się do zdjęcia. Aby tak moje chciały, a nie 50%zdjęć to same doopki.
No to musi Ela robić. Mnie cierpliwości brakuje, a ona chodzi, macha czym się da i robi! Wczoraj jej jeszcze dorot pomagała




ty leniu

To wrodzone! Nie ma silnych - cierpliwości, to ja nie mam, a posiadane śladowe ilości zużywam w szkole!
Piękne foteczki TrajKocioątek tylko ja jakaś głupia jestem i nie umiem Gabrysi od Glusia odróżnić!! Szczęście całe, że Gosia-Blusik jest charakterystyczna

rewelacyjna sesja można zakochać się w tych noskach i łapkach
Może dorot przyjdzie i rozróżni hihihihihihihi


hihi

To jest moja ukochana fotka

Ten mokry nosiu aż się prosi, aby go wycałować!!
O matko, oszaleję przez ten miesiąc...

Podejrzewam, że to Gluś.
Czy Gabrysia nie ma ciemniejszych oczek od Glusia?
Zdjęcia miodzio, można oglądać bez przerwy

Tak i bardziej wybarwiony nosek.
Czekam na pozostałe zdjęcia!


Gluś czy nie Gluś - wycałować można!!

Właśnie ten nosek Glusia jest taki fajniutki





dnia Czw 20:27, 25 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz


Nie mogę tego już oglądać, bo ślinotoku dostaję.







Mariola - zapraszaj Elę częściej an takie sesje - i dobrze nakarm w podzięce za ucztę dla oczu jaką nam zrobiła . Wiesz uczta za ucztę

Nakarmiłam


Niestety coś się porobiło z aparatem, w którym było znacznie więcej zdjęć. Może w sobotę się uda.


hahaha. mogę strzelać, ale również obstawiam, że na załączonej wcześniej fotografii jest Gluś. Poza tym je się dużo łatwiej odróżnia na żywo niż na zdjęciach



Buhuhu

Dzisiejsza noc - jak nigdy wpadały stada fruwaczy i koty oszalały! Dzikie biegi, skoki, tupot jak stado słoni i ja na trasie zupełnie im nie przeszkadzałam. Jak się w końcu uspokoiło zaczęło się dokarmianie dzieci czyt. Iśka leży obok mojej głowy, a maluchy ciamkają i mlaskają. Uwierzcie, że nie da się przy tym spać. O tym, że nie wolno nogi spod koca wystawić wolę nie wspominać. Jakikolwiek kawałek gołego cielska wystaje, natychmiast jest myty, miłośnie podgryzany (ząbki przez to nie są mniej ostre), a ja mam mordercze skłonności, żeby tak jednemu z drugim, albo i trzecim dać kopa. O czwartej rano, któryś nicował się na drugą stronę, a w przedpokoju znalazłam pięknego kłakola. Odstawię siemię, bo mnie wykończą hihihihihihihi
Ale masz atrakcje. Ale nocnych marków Ci nie zazdroszczę. Ja dostaję szału jak Vincent udeptuje sobie na mnie miejsce, albo kładzie mi się na włosach na poduszce i mruczy zasypiając. Łapy lądują na mojej twarzy. Jest słodki, ale przez to ja nie śpię i chodzę potem naburmuszona i zła. Fakt najpierw poprzytulam się do ciepłego ciałka, ale potem już jestem zła, bo popierdułek rozzochaca się widząc moje początkowe zadowolenie.
Ale za to zazdroszczę kłaczka na podłodze. U nas nadal nic, a mały ksztusi się dość mocno. A gardło ma zdrowe.
dnia Pią 6:52, 26 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Spróbowałaby podać parafinę ciekłą. Niektóre koty mają tak, ze odkasłują, a potem znowu kłaka połykają.
Parafina w aptece? Ile mu podać i pewnie strzykawką do gardła, bo sam nie wypije

Pojedyńcze sztuki same piją. Tak, taka z apteki. Podaj kilka razy w małych odstępach czasu , bo raczej 6-10 ml na raz nie wypije i obserwuj. Jak nie bedzie efektów do jutra to powtórz. U mojego solidnie zakłaczonego Aramisa zadziełało po dwóch dniach. Z nim nie było problemu, ale niektóre koty mają luźniejszą kupę. Radzę mieć w domu chusteczki dla niemowląt. One sa zresztą wszechstronne, bo meble z kurzu też nimi wycieram.
Chusteczek u mnie dostatek. Mam również papier nawilżony. Czyli mam się spodziewać brudnych portek?
To tak na wszelki wypadek. Lubię być zabezpieczona

Dołożone nowe zdjęcia
https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Ela240811?authuser=0&authkey=Gv1sRgCNXw1pLSw7GyPw&feat=directlink
Cudne słoneczka, wymiziaj ode mnie

Wymiziam! Jak się wszyscy pozachwycają, to wrzucę album z wczoraj

Ach koteczki, ach ślicznotki jakich w świecie mało





Przytulanki dla kociaków!


Prześliczne, urocze i fantastyczne.



Teraz dawaj ten albumik.

Chyba więcej zachwytów już się doczekam się

https://picasaweb.google.com/112457989458695352221/Ela28Sierpnia2011?authuser=0&authkey=Gv1sRgCLXh3PzH2KfdbA&feat=directlink
Wspaniałe

Pewnie większość korzysta ze słońca i dlatego tak mało komentarzy, ale na pewno wieczorem to odpracują

No ale to będą jednorazowe zachwyty, a chciałam na podwójne naciągnąć.







Ode mnie masz poczwórne czy jakie tam sobie zażyczysz


I łapki do socjalizacji. Od jutra maluchy będą same siedzieć i to dłuuuuuuuugo

Gdańsk - miasto kociarzy, może ktoś się znajdzie na zastępstwo


Nimi się nie muszę przejmować


Och... Będzie dobrze

Kociaki zamienione na dzieci i papierzyska? Kiepska zamiana. Nie będzie dobrze

Trzeba pracować, żeby kociaki nie chodziły głodne

I to jest jedynym powodem dla którego jeszcze nie jestem na emeryturce

Chyba się wreszcie nauczyłam odróżniać Laleczkę od Glusia

Marioluś proszę ja Ciebie nie stresuj się!! Pomyśl sobie, że po wielu godzinach z wredną dzieciarnią będzie na Ciebie czekać rozbrykana banda sierściuchów w domciu

Mnie osobiście bardzo uspokaja przebywanie z kotkami!! Gdybym mogła zawodowo pracować z kotami...

Do obrobienia

Lalunia ma zdecydowanie mocniej nochal wybarwiony i obecnie "na oko" za duże oczy po mamuni. Z wiekiem będa duże i piękne, ale teraz czasami dziwnie wyglądają

Oj tam zaraz dziwnie, wiem przeciesz, że kitki na etapie dorastania potrafią być nieforemne


ależ one się zmieniają w zaskakująco szybkim tempie dopiero co byłam a one już są większe niż je zapamiętałam, ale nadal są cudowne





na pocieszenie i odstresowanie będę przybiegać na długą przerwę z julkiem

Dziewczynki trzymajcie kciuki za super domek dla Glusia!
Domek nasz forumowy, chociaż ogranicza się do czytania. Domek był w odwiedzinach w czwartek i niestety okazało się, ze 1/4 domku dostała u mnie kataru. Wcześniej miała regularny kontakt z dachóweczką i nic się nie działo. W piątek zrobiono test alergiczny. Jest szansa, że to uczulenie na kurz, a tego Ci u mnie dostatek. Młoda "odsiedziała" kanapę, która jest "samo zuo". Wyniki najpóźniej powinny być w piątek. Dorosły domek szuka kraju gdzie 12-latkę można wydać dobrze za mąż jakby co

W ostateczności może oddać do adopcji - kuwetkowa, miziasta, ładna i inteligentna

Trzymam

Kochanie a mogę liczyc jeszcze na jakieś foteczki trajkociątek w komlecie przed "wylotem" do nowych domków? A za Glusia oczywiście kciuki bardzo mocno trzymam!
Możesz


a nieee. miałam aparat ale nie zrobiłam żadnej fotografii. może w takim razie w piątek coś poczynię

trzeba uzbroić się w cierpliwość ;P
Aaaaaaaaaaaa domek się odezwał i zgłasza, ze w zależności od opcji zapewniają 1/4 domku z katarem porządny posag, albo bogatą wyprawkę. Są jacyś chętni na wstępną rezerwację?


Jeśli to dziewczynka , chętnie adoptowałabym, ale te koty.



No właśnie 12-latka - dopuszczalne dwie opcje - zamążpójście z porządnym posagiem, albo adopcja - z bogatą wyprawką, ale u Ciebie są koty



















To kciuki za brak alergii i wspaniały domek




Ale, że co kotek do adopcji? Bo ja w tym monologu się zgubiłam. Ale jaki, gdzie i w jaki sposób?
Ooo, że też dopiero teraz widzę te fotki










Ale, że co kotek do adopcji? Bo ja w tym monologu się zgubiłam. Ale jaki, gdzie i w jaki sposób?
Córka do adopcji

I teraz koniec żartów. niestety wyszedł wynik 2 w skali pięciostopniowej, więc zaczynam szukać domku dla Glusia, a taki super domek się szykował. BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
Nic to! Domek będzie walczył, a dorosły domek zgłosił chęć do opieki nad kotami i do socjalizowania kociaków, dopóki Karola nie pozbędzie się paskudztwa.
BUUUU a miało być tak pięknie . . .
w takim razie dalej trzymamy kciuki za Glusia

Ojej, przykre to!! Cholerne alergie, zmora naszych czasów!! Trzymamy nadal kciuki za Glusia

A kiedy będą jakieś fotki? Wnet maluchy się zaczną do domków rozjeżdzać ;(
Nie będzie - chora jak pies jestem i fotografka nie przyjdzie. może w przyszłą sobotę

Buuu!! Kuruj się kochana, kuruj!! Nie daj się tej wstrętnej grypie

Poszła do szkoły, zobaczyła niezidentyfikowane obiekty hulające i się z tego wszystkiego rozchorowała

U mnie w szkole najpierw dzieci porozkładało, więc sobie "nałykałam" wirusów, a ponieważ rozpoczęcie roku to ostra nerwówka u nauczycieli, no to odporność mi spadła i są efekty.
Panadol działa - mniej boli, Claritine działa - nie zastanawiam się czy korków do nosa nie wsadzić, syropek działa - lżej się kaszle. Jest dobrze, tylko koszmarnie rwą mnie palce u stóp. No horror wręcz.


Zdrówka Mariolko.



Na paluchy bolące polecam maść OLFEN - na mnie działa, że ho, ho.

Ps. Ale Piecho, to zdrowy jest , jak koń.


dnia Sob 18:39, 10 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz


Toć trza było pomóc, a wczoraj jeszcze jako tako było. Dzisiaj zaczęłam umierać

I dzisiaj skończ umierać .
A tak serio to zdrowka Tobie życzę bo takie grypsko okropnie umęczy . Oby szybko poszło precz
Mamy 11 tygodni i wagi
Gluś 1928
Lalunia 1800
Gosia 1540
Brzuszki nie są puste bo o 18 była pierwsza kolacja

No prosze, pięknie przybierają maluszki

Ale jakieś nowe zdjęcia by się przydały. A kluseczki fajowo rosną.
Moim aparatem mogę tylko śpiących zrobić, a dzisiaj szaro-buro. Liczę, że w sobotę będą nowe.


właśnie!!! Mariolka ty liczysz???? To my LICZYMY że w końcu dasz nacieszyć oko

Czytaj j.w.

Ty przestań liczyć, tylko dawaj tu wszystkie glusie, plusie i inne gady obrośnięte w futro.


PLIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIS

Zero empatii, a ja zdycham! Qrde a koty tego do wiadomości nie przyjmują! Żarcie trzeba zrobić (na raty, bo jak gumka od kaleson się czuję - sprana), kuwet sprzątnąć itp. Na zdjęcia sił nie ma

Bidulko Ty nasza







Może jest w jakimś zielarskim, ale ja to najwyżej do sklepu na dół się zwlekam. Dzisiaj się na koty obraziłam. Jedzenie miało do piątku starczyć, a dzisiaj rano ostatnia porcja poszła i walczę na raty z robieniem, bo dłużej nie daję rady postać

Biedna

No nie ma. Żmij pracuje i walczy z licencjatem i wolałabym, żeby mnie nie odwiedzał, bo jak mnie scięło, to on zaraz podłapie! jak to chłopy - mniej odporny. Przeżyję!.
Qrde kupiłam 2,700 mięsa i okazuje się, że wystarczy mi do pierwszego posiłku w sobotę! Ja nie wiem gdzie te smarkacze to mieszczą, ale jeżeli Gosia potrafiła w 3 dni 100 gramów przybrać, to jednak się nie dziwię.
trza bylo pisklaki kupic, bylby barf gotowy



Gdybym mieszkała bliżej, to bym pomogła! Też zasmarkana chodzę, więc zarazki mi nie straszne.
Oj biedna Ty, kuruj się kochana kuruj bo za półtora tygodnia musisz być w formie
