Bezpieczne i tanie odkłaczanie
sratatatajka portal
Niestety papirus miniaturowy kiepsko przetrwał zimę, szczególnie, ze konsumowany stale. Dzisiaj powinien przyjść taki http://allegro.pl/papirus-cibora-trawa-nilowa-50-70cm-c3-m-i1722696022.htmli najpierw porządne płukanie, dwa dni niedostępny, a potem do "stołówki"
Jak dobrze pójdzie, to we wrześni przyjedzie do mnie perz - trawka uwielbiana przez większość kotów



Napisałam odpowiedź i widzę, że wcięło. mam nadzieję, że w jakimś innym wątku się nie pojawiła.
Oczywiście nie musi mieć najmniejszego problemu

Tak jak pisałam, u mnie vincent pożera pastę + trawę. Nie wydala kłaczków tyłem ani przodem. Ale dusi sie przeokropnie. Wczoraj podałam mielone siemię. Wymieszałam z chrupkami. Jedzą oboje. Zobaczymy jakie efekty.
O tak perz! Weterynarz mi polecił i w zeszłym roku dostałam kępkę ze wsi i Coffee się zajadał. Niestety w tym roku nie znalazłam jeszcze żadnego dostawcy i nie mam pomysłu skąd go wziąć?


Perz, takie zielsko?
Kochana u mnie ci go dostatek. Bierz ile chcesz, tylko sama sobie wykop





Alana no to luzik. Umawiaj się z Agą i nie martw się, ze jej zabraknie - on jest nieśmiertelny, więc we własnym ogródku nie należy go sadzić







Oj tam z Opola, kochane przyjdźcie do mnie (a ja martwiłam się, że nie ma kto mi działki przekopać

Z nerwó skasowałam wiadomość od Krysiulka, gdzie mi zdjęcie przysłała. Może jeszcze ma i zamieści. Jeżeli jeszcze jest co, bo Felek też stwierdził, że jest pyszny




Dziewczyny, wy chyba sobie żarty stroicie z tym perzem. Poważnie koty mogą go jeść? Na kłaczki?
A ja tu się bawię w jakieś pasty, mielę jak głupia siemię i podaję trawkę po ździebełku, aby kotkom dogodzić.
Jeszcze biznes na nim zrobię


dnia Czw 11:56, 18 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz





Dziewczyny, wy chyba sobie żarty stroicie z tym perzem. Poważnie koty mogą go jeść? Na kłaczki?
A ja tu się bawię w jakieś pasty, mielę jak głupia siemię i podaję trawkę po ździebełku, aby kotkom dogodzić.
Jeszcze biznes na nim zrobię


Mogą, mogą ... i lubią

Nic tylko biznes rozkręcać

Nie wolno natomiast stosować past odkłaczających codziennie gdyż powodują zaburzenia wchłaniania witamin i wielu niezbędnych dla zdrowia składników.
Pasty to nic jak sam tłuszcz, który "oklaja" ścianki żołądka i jelit ułatwiając wydalanie kul włosowych ale utrudnia wchłanianie tego co konieczne dla zdrowia.
Zatem zielska (zioła), trawki kocie, mieszanki traw (takie jak na trawnik - wysiać samemu w doniczce), mieszanki zbóż, papirusy, perz ... no i jak by było za mało ... to wtedy pasta. Lepiej raz więcej np. 8 ml, niż po trochu codziennie.
U mnie jeszcze "schodzi" lubczyk. Misia uwielbia ... a jak jej fajnie z pyszczka pachnie


dnia Czw 12:13, 18 Sie 2011, w całości zmieniany 2 razy
Dlatego radziłam siemię lniane.




Ja dziękuję bardzo za perz -teraz u nas pyli a ja od kilku dni mam oczy jak nutria i nosa nie czuje




Witaj w klubie

A co do pasty, to dziwne bo oba wety powiedziały co innego.


Mnie weterynarz powiedziała, żebym nie zmieniała karmy, bo RC jest ekstra. Czasami trzeba poradzić się kogoś, kto ma wieloletnie doświadczenie




Mariolko, a może być takie ???
Najlepsze jest to, co właśnie mamusia wyrwała.



Eeeeeeeeeeeeeeeeee to jakiś ochłapek a nie piękny perz do Gdańska




A bardzo proszę

To jest wersja Twoja - duża (do dziś była odizolowana na balkonie, ale widać, że słonko jej nie służy więc od dziś mam w pokoju hodowlę perzu)


Mam nadzieję, że trawsko dojdzie do siebie w m-c



Felutek skubie, to papiruska

to perzyk więc mam luzik. Coś napewno przeżyje


No a oprócz tego wcinamy mielone siemię, więc mam nadzieję, że z kłakami problemu nie będzie

Sorry za jakość fotek, ale kiepski ze mnie fotograf!!



Papiruski doszły, więc już jutro staną na blacie w kuchni, gdzie kociaki nie mają dostępu, bo one mogą pomyśleć, że to palma do wspinania




hihi!! mój pięknie rośnie więc jestem zadowolona bo ma dwie funkcje - zdrowotną dla brzusia Felusia i ozdobną dla mnie

Tak wygląda łączka moich dziewczynek. Papirus, kocia trawka, lubczyk ... do wyboru. Reszta na balkonie





... wersja "parapetowa"



dnia Pią 9:06, 19 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz



Ła, jaki ogród botaniczny!



Dla kociaków to rzeczywiście może uchodzić za palmę


Jak się papirusik zaaklimatyzuje i zacznie ładnie rosnąć to proponuję uhodować sobie "klonika" żeby mieć na zaś jak tego kociaste oskubią

Ucinamy taką "parasoleczkę" wsadzamy do szklanki z wodą tym "czubkiem" i jak się ukorzeni to wysadzamy do doniczki i mamy nowy okaz.
[quote="Krysiulk"]



A bardzo proszę

Perzyk wygląda rewelacyjnie ... i smakuje pewnie też doskonale

Od kilku dni podaję siemię,ale nie zauważyłam,żeby Indy wydalał kłaczki ani przodem ani tyłem.Kupka też nie jest luźniejsza,więc nie zmniejszam dawki.ale kilka razy zdarzyło mu się lekko krztusić,więc wywnioskowałam,że kłaczki muszą być
No to jest ok - będziesz zdrowo i tanio odkłaczać kot. Kłaczki powinny same wyjść podogoniem i wcale nie musisz zauważyć

Dziś Sowie przyniosłam perzu z parku. Przyszła, powąchała i... zaczęła się w tym tarzać jak w kocimiętce!! Jest to dla mnie ewidentny dowód, że perz w doniczce sadzić czas zacząć






Prawdziwa kocia dżungla

A ten lubczyk.... mmm... nic dziwnego, że u Ciebie niektóre kwiaty wydają "odpowiednie" kwiatostany ( jak te w dziale Różne Różności, czy jak mu tam








Prawdziwa kocia dżungla

A ten lubczyk.... mmm... nic dziwnego, że u Ciebie niektóre kwiaty wydają "odpowiednie" kwiatostany ( jak te w dziale Różne Różności, czy jak mu tam






U mnie tez nie widać efektów (u Vincent), Frodo wydala kłaczki pięknie. Vincent ani grama. Wczoraj ksztusił się tak, że nie mógł oddechu złapać. Co robić?
Podaj mu jeszcze kilka razy dziennie glutka z zaparzonego siemienia. Natomiast to co się dzieje nie musi być efektem zakłaczenia - od innych koleżanek dowiedziałam się, że w tej chwili jest plaga z zapaleniem gardła u kotów.
Vincent miał już zapalenie gardła. Słyszałam, że lubi nawracać. Nic innego nie pozostaje tylko do weta się wybrać.
Czy można podawać 6,5 miesięcznej Kitce RC na hairballe dla dorosłych?
Przerabiam z Piumką wszystkie powyższe, ale pasty nie lubi i muszę się gimnastykować żeby ją przemycić w mokrej karmie, na trawce to się dobrze leży (a jak zaczyna więdnąć i trochę jakby gnić to fajne muszki się w niej lęgną i można je obserwować godzinami

Szukałam suchej karmy dla kittenków z odkłaczaczem, ale nie znalazłam



Przerabiam z Piumką wszystkie powyższe, ale pasty nie lubi i muszę się gimnastykować żeby ją przemycić w mokrej karmie, na trawce to się dobrze leży (a jak zaczyna więdnąć i trochę jakby gnić to fajne muszki się w niej lęgną i można je obserwować godzinami

Szukałam suchej karmy dla kittenków z odkłaczaczem, ale nie znalazłam

Astoniu, u mnie Vincnet nie jadł żadnej pasty odkłaczającej. Dostawał drgawek na sam jej zapach. Wpadłam na pomysł, że podawałam mu ją z pastą serową z gimpeta. Nakładałam paseczek odkłaczacza i na to paseczek z serkiem. Udawało się go oszukać. Wcinał, bo pasta serowa jest mniam mniam. Teraz podaję mu samą pastę odkłaczającą, wcina jak ta lala

Sądzę, że regularne dodawanie siemienia spokojnie wystarczy. U mnie na dzień dzisiejszy oprócz widomych efektów na podłogach mam również w kuwetach, a jakby co zawsze można parafinę zapodać.
Parafina podana wczoraj. Dzisiaj kupsko normalne, lekko paćkowate, bez kłaczków



Spokojnie. Może on nie jest zakłaczony i niekoniecznie musi wyjść tyłem.
Qrde czasami zarobaczone koty kaszlą, albo z astmą, albo alergią. Przydałoby się to też wykluczyć


Toć nie chcę Ciebie w dołek wpędzać, ale tak bywa

Dziewczynki, po wielkich staraniach kłaczki wylazły
