Szaleństwa nocne
sratatatajka portal
A probowalas z lakierem do wlosow? Na poczatku wszystkie kable codziennie lakierowac zeby zapach byl mocny
Nie



Mnie zastanawia fakt co robić jak Danio śpi do 3-4 w nocy a później przychodzi do mnie mruczy przy twarzy, niucha, ugniata, wchodzi w okolice włosy-szyja i jest mega uparty w tym, co go połózę to on znowu do celu... Wtedy go kładę obok i drapie, ale żeby zasnął to tak trzeba z godzine

chyba trzeba konsekwentnie go odstawiać na swoje miejsce, choć to nie zawsze skutkuje. My np. dziś jesteśmy po kompletnie nieprzespanej nocy, bo tak Nutka szalała - tłukła się co chwile na poduszkę pchała, ciamkała włosy, robiła wszystko byśmy nie spali ;\ naprawdę miałam ochotę ją udusić za to!
Na szczęście już nie zdarza się jej to często i zwykle normalnie przesypia noc (i my dzięki temu też).
ignoruj bo nauczysz go, że noc to najfajniejszy czas na zabawę bo pańcia zawsze dostępna

u nas nocny "szwendacz" włącza się gdy pusta miska i głód w oczy zajrzy

Staram się ignorować ale czasem ta słodycz zwycięża



ja przeczytałam kiedyś na miaukunowie że zamiast cytryny można użyć pomelo. Podobno koty nie lubią.





Racja , Racja

Mój Zeus od kilku dni ok 2-3 w nocy zaczyna mnie zaczepiać, najpierw łaskocze swoimi wąsikami po twarzy, potem zaczyna lizać, kiedy widzi, że to nie przynosi skutku bierze łapką i zaczyna mnie ciągnąć za włosy, co jest dość nieprzyjemne, wtedy jago zabieram i kładę na podłogę, on znowu ciągnie i znowu, czasami aż muszę go wypraszać z naszej sypialni. Dodam, że zasypia z nami, a konkretnie nad moją głową sobie upodobał miejsce, a w dzień jak jesteśmy w pracy to jest sam, a potem tak się z nim bawimy, że aż dostaje zadyszki, ale dalej chce się bawić, więc chyba nie pozostaje mi nic innego jak wyrozumiałość. Wczoraj skończył 15 tygodni.

U nas Dragon daje popalić. 5 no może 6 rano płakanie i nie ma mocnych. Jak nie w jednym pokoju, to w drugim. Nie ma co zamykać drzwi, bo w ogóle byśmy nie spali. Do spółki z Lilą pilnują by była dostępność wszędzie zawsze. Mamy wahadłowe drzwiczki kocie w dwóch pomieszczeniach ale solidnie zastanawiam się czy w pozostałych też by się nie przydały. Koty zaczęy spać dłuzej jak kolację przeniosłam z 18 wieczorem na okolice 22.00
U mnie to samo. Lennox za kilka dni kończy 6 miesięcy i codziennie robi mi pobudkę dokładnie o 5:30. Miałam nadzieję, że jak zmieni się czas na letni, to chociaż będzie budził o godzinę później... siada na poduszce nad moją głową, głośno mruczy, jak nie reaguję to zaczyna mi gryźć włosy - to trochę boli, więc muszę jakoś zareagować. Niestety nauczyłam go, że wstaję i daję mu jedzenie. Później do 7 jest spokój... Drzwi od sypialni nie zamknę, bo to dość mały pokój i najzwyczajniej będzie mi gorąco w nocy. Okna nie otworzę, bo wychodzi na ulicę i od rana straszny hałas. W tygodniu, jak wstaję do pracy, to nawet nie przeszkadza mi to kocie budzenie, ale w weekend chciałabym odespać te pobudki... a tu nie da rady. Jak nauczyć go, żeby wstawał później? Może to przyjdzie z wiekiem? Czytałam też, że dyfuzor Feliway może coś pomóc... ktoś z Was używał tego cuda?