Trzeci kot...czy to dobry pomysł??? :)
sratatatajka portal
Tasiemko, wcale niekoniecznie 4 koty


Dziękuję Junono że chociaż Ty mnie pocieszyłaś




Tasiemeczko uchyl rabka tajemnicy

Czytam wasze wypowiedzi dziewczyny i przyznam się, że mnie samej "chodzi trzeci kot po głowie"



Zapomniałam dopisać, że kuzynka męża przywiezie nam na kilka dni swojego kocurka burmańskiego sobolowego. Wyjeżdża na kilka dni i prosiła bym się zaopiekowała Anakinem



Ten maluch wygląda tak:

A tu ja w całej swojej okazałości z Anakinem u Moniki




Miło Cię zobaczyć.

Z trzema kotkami, to już będziesz miała wesoło. Tym bardziej, że burmany to baaaardzo aktywne koteczki.

dnia Pon 6:14, 25 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Zdążyłam już poznać trochę tą rasę. Ten mały urwis jest wszędzie. Biegnie z taką prędkością, że pupa za nim nie nadąża



Jest ten maluch u nas. Powiem wam, że to nie jest rasa dla mnie. Jednak burmy są bardzo żywotne i rozrabiają. Nie mogę nad tym 4-miesięcznym maluchem zapanować. Anakin jest bardzo drapieżny i wyciągał pazurki do moich kotów. Nawet bym powiedziała, że uczył ich złych manier. Tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że swoje koty (brytka i ragdoll) dobrałam idealnie do siebie. A także 3 koty to jednak dużo. Z mieszkania robi się zwierzyniec! Jednak pozostanę przy dwóch! Do wszystkich, którzy myślą o trzecim kocie - weźcie pod opiekę kota - kuzynki, rodziców, koleżanki, byście mogli przekonać się jak to jest z trzema kotami. Ja już wiem! To był dobry egzamin dla mnie.
Taki z niego rozrabiaka:

Widzicie tą wiewiórkę - nie ma już łapek i pyszczka


To ja zdecydowanie zostaję przy Ragach i przy moich dwóch kocurkach

Burma jest śliczny, ale ja wolę ciut spokojniejsze kocurki




Świetne ujęcie

Miło Cię zobaczyć

Ale chuligan

Ja na takie urwisy zawsze wołam: HUNCWOT I LADACO




Widzicie tą wiewiórkę - nie ma już łapek i pyszczka


Ana zazdroszczę Ci oczywiście pozytywnie, że mogłaś go potrzymać i mieć na parę dni. Piękny ma ten sobolowy kolor, zakochałam się w ich wyglądzie jak pojawił się u nas na forum kotek do adopcji. Ale jego charakterek to już mi się nie podoba, ja gustuję w "ciapciuchach"

Naprawdę ładny ten kot: zwynny, drobny, smukły, ale i ciężki. Mimo, że z niego taki "przecinek", to jednak zbudowany jest w 100% z samych mięśni. Natomiast nasze koty Agnieszko - z 50% mięśni i 50% tłuszczu

Ps. Widziałam to ogloszenie: kot burmański do adopcji z Wrocławia. Byłam także zainteresowana. Ale to nei rasa dla mnie.