Rodzina zastępcza dla kota
sratatatajka portal
Szkoda, że większość forumowiczek z tego co się orientuję dość daleko ode mnie

A skąd jesteś?
Marzenia są po to, by je realizować, ale bywa koszmarnie ciężko.
Ja chwilowo przeklinam medycynę bo jutro mam kolokwium...
Ale wiem że do póki mam taką możliwość, mimo trudów i niepowodzeń będę robiła co w mojej mocy by te studia skończyć.
I by mieć własną hodowlę.
Dom pełen zwierząt to dom szczęśliwy

Zawsze mając na celu dobro zwierząt trzeba uważnie mierzyć swoje możliwości. Poświęcem swojej kici dużo czasu i miłości, ale też wiem, że np. marzenie o posiadaniu psa muszę odłożyć na daleką przyszłość, bo bywają dni że jestem do późna na uczelni. Kicia ten czas bez problemu prześpi, wybawi się i wymizia jak przyjdę a potem uśnie wtulona i szczęśliwa gdy będę się uczyć tak jak teraz. Pies niestety by się tylko męczył... ale mam nadzieję żę kiedyś nadejdzie dzień w którym będę miała własny dom. Najlepiej z bali. Z moim TŻ. Tak będzie mój kot i mój pies. I brykająca gromadka kociaczków. I moja córeczka która będzie miała oczy TŻa - kocham jego oczy...
Ale chyba za dużo mówię o sobie.... przepraszam Cię.... Po prostu chciałam pokazać Ci, jak wiele czasami bywa przeciwności, ale jak bardzo warto nie poddawać się.
No medycyna to niewątpliwie ciężki kawałek chleba. Nie masz za co przepraszać, przyjemnie się czyta





co Ty, ja się denerwuje że się no mogę wybrać na wystawę bo teraz same na południu!
Wystawa koniecznie - idź, porozmawiaj, pooglądaj kicie

Na śląsku jest wiele hodowli, miedzy innymi moja

dnia Śro 22:11, 26 Lut 2014, w całości zmieniany 1 raz
ja też myślę by na wystawę w kwietniu się wybrać... ale do Goleniowa

Tylko na razie brak dojazdu... chyba ze urwę się z angielskiego i przyjadę już w piatek bo innego pociągu nie ma
Ooo




Wybierz się koniecznie
