JASIEK - syberyjska przytulanka
sratatatajka portal
Jasiek jest CUUUUUDOWNY










Kapitalny kiciuś i ma takie aromatyczne imię

Jeszcze raz bardzo, bardzo dziękujemy za miłe słowa dla Kotula




uuu nastepny sibek na forum

sliczne futerko


Dziękujemy

Jaśku aleś piękny, a ta kita przeurocza


kiciuś by mobolobolo, on Flickr
Jasiek na słodko

A propos kulinariów:
Czy Wasze koty też to lubią (czyli jaśkowe dziwactwa smakowe):
Nr 3 na top liście - oliwki. Czarne. Zielone i owszem.

Nr 2 - Rutinoscorbin. Tak. Tak właśnie się to pisze



Nr 1 - Persen

W celu pozyskania owych delicji - oficjalnie jest to surowo zabronione - kocisko nauczyło się mistrzowsko kraść. Oliwki, to jeszcze "pestka" (choć najchętniej bez pestek




dnia Śro 23:31, 16 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Ślicznego masz kocurka!!!
I te wąsy długaśne...

Hmm rutinoscorbin to jeszcze zrozumiem, bo ma słodką otoczkę, ale żeby persen


Witaj Janko,
Jasiek jest zabawny i śliczny, ja rozumiem jego upodobanie do rutinoscorbinu, tzn. może nie ja tak bardzo jak Misiu, który domaga się swojej dawki, gdy ja ją zażywam, albo moja siostra.
Kiedyś dawałyśmy Misiakowi troszeczkę rozpuszczonej witaminy c, ale on tego nie znosił, w ogolę nie lubił tabletek, a teraz sam się domaga, jak słyszy, że ktoś rozpakowuje tabletki,to już jest pierwszy.
Wszystko dlatego, że jakiś czas temu byłam chora i codziennie kilka razy dziennie widział jak biorę tabletki, które zachęcająco wypadały na blat szafki, tak się przyzwyczaił,że zaczął się sam domagać dla siebie i zabierać mi łapka ze stołu gdy siedział na krześle. Misiu zjada w całości, albo rozgryza i prawie zawsze popija wodą.
Misiu uważnie obserwuje "człowieków" i naśladuje, oj potrzebuje kociego przyjaciela


Pozdrawiam Ciebie i Twojego kociego miłośnika tabletek

Witaj, mada_j

Jak miło czytać o podobnych upodobaniach


Swoją drogą, zastanawiałam się czy to nie jakieś niedobory w diecie, ale Jasiek ma odpowiednio dobraną karmę, a weterynarz nie stwierdził nic niepokojącego

A z drugim kiciusiem - oj, bardzo dobrze Cię rozumiem

Nasz kot filozof


nasz kot filozof

Janka Jasiek jest piękny i taki dostojny





nasz kot filozof




Ale fajna poza



Lindusiu i asiuniu*




Z tym zdjęciem było tak, że na komputerze oglądaliśmy Basiowe występy w przedszkolu, a Jasiek usiadł, spojrzał - i najwyraźniej ręce mu opadły


A dziś, jako że w Galerii Łódzkiej obchodzono Dzień Kota, Basia wróciła z własnoręcznie (




"I znowu Baśka coś wymyśliła


IMGA4710.JPG by mobolobolo, on Flickr
"Aha, to prezent, nie wypada kręcić nosem"

IMGA4735.JPG by mobolobolo, on Flickr
"Zapozujmy zatem na wdzięcznego kotka


IMGA4736.JPG by mobolobolo, on Flickr
Jednak niezależnie od kocich fochów Basia bawiła się świetnie:

Po wystawie kotów

dnia Nie 20:44, 20 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Oglądając Jasia serce mocniej bije .

Piękny jest w każdej odsłonie , ale filozof wymiata wszystko

Basia śliczna dziewczynka i do tego jaka zdolna ......oczywiście po mamusi ?

kamisiu, dzięki

A co do zdolności Basiowych, po mamusi - na pewno, jak każda córeczka


dnia Nie 22:30, 20 Lut 2011, w całości zmieniany 1 raz
Piękny ten wasz syberyjczyk


dnia Czw 14:19, 24 Lut 2011, w całości zmieniany 2 razy
magda_w, dziękuję

Z innej beczki: ostatnio (z powodu kotula rzecz jasna) padłam ofiarą bezlitosnych kpin mojego męża. Jasiek do drobnych nie należy, pełną miskę ceni wielce, zabawy mniej

Zaczęło się od zakupu furminatora, bo wiosna na kocie spowiła nasz dom podszerstkiem niczym babim latem (mimo codziennego szczotkowania). Furminator się sprawdził, miejscami niestety aż za dobrze


Dodam po cichu, bo to już blamaż zupełny, że kilka miesięcy temu męczyłam weta pytaniem, czy u zdrowego kota w czasie głaskania brzucha można wyczuć nerki, czy może to jakieś zmiany na n... Mąż uważa, że dla wetów jestem klientką idealną i zapowiedział, że od tej pory zawsze będzie chodził do lecznicy ze mną, żeby pilnować budżetu domowego


Uważacie, że mam kota na punkcie kota?





Myślę, ze mieć kota na punkcie swojego kota, to akurat to normalne. Ja mam koty dwa na punkcie swoich kotów, a mąż ma ich jeszcze więcej więc uzupełniamy się wzajemnie.

Dzięki dziewczyny



Jak bedę miała chwilę, wrzucę zdjęcia Jaśka po kontakcie z furminatorem

Agnieszko, gratuluję wyrozumiałego męża


Trochę mnie tu nie było i spieszę nadrobić zaległości.
Jasiek rozpoczął wraz z wiosną kurację odchudzającą (rezultat opisanej wyżej wizyty u weta). Oczywiście aplauzu kota to nie budzi - patrzy na mnie jak na winowajcę całego zamieszania i obrażony zajada odmierzaną bezlitośnie karmę. W jednym z ostatnich "Kotów" przeczytałam o ciekawym - moim zdaniem - sposobie urozmaicającym dbanie o prawidłową wagę kota. Autorka artykułu, dietetyk weterynaryjny, radzi, żeby karmę w małych ilościach stawiać kotu w różnych miejscach, tak, żeby mógł ją sobie pozdobywać. Jako że sibków do skakania na wszystko, co choć trochę góruje nad podłogą zachęcać nie trzeba, Jasiek przyjął to z zaciekawieniem.
Wiosna na kocie mniej więcej opanowana dzięki stosowaniu furminatora, gumowej rękawicy i szczotek

W weekend spróbuję wstawić zdjęcia, bo w międzyczasie zmieniałam sprzęt i muszę aktualizować oprogramowanie w laptopie

A na deser taka oto "gratka" z Ale.gratki:
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/12419437_syberyjskie_pieknosci.html
Czy mi się zdaje, czy na ostatnim zdjęciu widać w sąsiedniej skrzyneczce jakieś biedule w stylu Nevy? Fabryka kotów z opcją "szczepienie na życzenie"



Echhh... szkoda słów



A na deser taka oto "gratka" z Ale.gratki:
http://ale.gratka.pl/ogloszenie/12419437_syberyjskie_pieknosci.html
Czy mi się zdaje, czy na ostatnim zdjęciu widać w sąsiedniej skrzyneczce jakieś biedule w stylu Nevy? Fabryka kotów z opcją "szczepienie na życzenie"



Echhh... szkoda słów

Pozwolę sobie w całości zamieścić to ogłoszenie .
Oddanie kociaków w wieku 4-5tyg i ten durny dopisek o gwarancji czystej rasowości - pozostawię bez komentarza !

Jednak obok TAKIEJ CIEKAWOSTKI nie mogę przejść obojętnie .Powiedzcie mi co takiego mogły przeskrobać rodzice tych kociaków jak i one same , skoro trzeba było ich ZRESOCJALIZOWAĆ



Normalnie kulałam się ze śmiechu po przeczytaniu tej informacji .smt044


Zresztą przeczytajcie sami

"Witam.26 marca przyszło na świat 5 rudo-białych kociaczków syberyjskich.Rodzice to spokojne ,zresocjalizowane rodowodowe piękności(rodowód koteczki do wglądu).Mama maluszków maści szylkret(czarno-rudo-biała),a tatuś piękny rudzielec.W miocie są 2 dziewczynki i 3 chłopczyki.Sierść kociaków w 99% nie powoduje alergii.W domu jest dziecko astmatyk,alergik.Syn jak i znajomi uczuleni na kocią sierść na żadne dolegliwości się nie skarżyli.Nasze kociaczki odchodziły do domków gdzie ta alergia była-nie było żadnych objawów.Kupując kotka syberyjskiego,nie kupujecie lwa kanapowego.Młode uwielbiają się bawić,psocić:)Chodzą, za domownikami są wszystkiego ciekawe.Mają anielską cierpliwość do dzieci.Maluszki będą wycałowane wynoszone(to zasługa mojej córki) Umaszczone są dość nietypowo,zdjęcia nie ukazują rzeczywistego uroku tych maluszków. .Doskonale odnajdują się w domach,gdzie są już inne zwierzęta.
Kociaczki rodowodów posiadać nie będą ,ale daję 100% gwarancję że są CZYSTE RASOWO!Gdy będą gotowe opuścić mamę i rozkochać nowych właścicieli,będą w pełni zresocjalizowane,odrobaczone.Na życzenie kupującego zaszczepione.Do odbioru pod koniec kwietnia(bez szczepień) lub po 25 maja ze szczenieniami."
Z "resocjalizacji" też się uśmiałam - może określenie brzmi znajomo dla pseuducha w kontekście własnych doświadczeń

Na miau.pl jest wątek o pomysłach pseudohodowców i pseudoklientów - myślę, że to ogłoszenie ma szansę na top 10 na ich czarnej liście

Witaj Janka

Śliczny Jasiu, a w butach wygląda przekomicznie

Ja to bym jeszcze o więcej zdjęć poprosiła...






Jak bedę miała chwilę, wrzucę zdjęcia Jaśka po kontakcie z furminatorem

Agnieszko, gratuluję wyrozumiałego męża


To ja już wiem, dlaczego mój mąż woli chodzić ze zwierzakami do weta









Efekty furminatora z chęcią sama zobaczę, bo się czaję żeby też kupić

Mniej fruwa futerka ??
Później tak, ale jak czeszesz to fruwają całe kłębowiska....
Na syberyjczyku to chyba tak nie widać, za to na birmie



Bazylio - efekty furminatora widać doskonale! Za pierwszym razem wyczesałam prawie pełna foliówkę podszerstka

Fakt, nie jest to może tani zakup, ale na rolki do ubrań wydawałam też nieźle, więc się opłaca. W zeszłym roku o tej porze był już kłopot z kulami włosowymi, teraz spokój

Lindusiu - jeśli masz zakłaczone mieszkanie, nie zastanawiałabym się, tylko czesząc pierwszy raz uważaj, bo na delikatnej sierści niespełna rocznego Bajcika efekty mogą być spektakularne. Jak obiecałam - zdjęcia będą w ten weekend, więc będzie okazja porównać futro Jaśka "przed" i "po".
To ja czekam niecierpliwe tym bardziej , że Dyziek ma sklonność do dredów
Już wklejam aktualne fotki

A propos dredów, przed erą furminatora Jasiek miewał takowe pod pachami (nieduże, zwłaszcza zimą). Problem opanowany, tylko ostatnio wytropiłam jeden, starannie przez kota skrywany, po wewnętrznej stronie portek. Czesanie tamtej okolicy, to istna wojna kto kogo, stąd się skudłacił. Tym razem po prostu użyłam nożyczek


furmi by mobolobolo, on Flickr

kot w baraniej skórze by mobolobolo, on Flickr

przyjaciele by mobolobolo, on Flickr

naramiennik by mobolobolo, on Flickr
Muszę go jeszcze upolować w wersji stojącej, gdzie odkłaczenie będzie najlepiej widoczne, ale w porównaniu z fotkami z lutowych postów różnicę chyba widać

Ależ on jest mysio pysio śliczny. Wycałować go i wyściskać od nas.



Już się robi, tzn. jak tylko wrócę z pracy

Dzięki Agnieszko i głaski dla Twoich chłopaków!


Rzeczywiście sporo Jaśka ubyło.

Świetny jest ten Twój kocurek.

Czy w domu , po furminatorze też widać różnicę w ilości kłaczków ???
Witaj kociamamo

Jeśli chodzi o dom i nasze ubrania jestem zadowolona bardzo: rolki do ciuszków używam nawet niecodziennie

Dla Jaśmina najważniejsze jest to, że nie ma problemu kul włosowych, co przy specjalistycznej karmie i szczotkowaniu z jego ilością futra zdarzało się w zeszłym roku mimo wszystko.
Mamy wykładziny dywanowe, meble tapicerowane itp. - po furminatorze odetchnęły z ulgą

Kocie futerko jest przerzedzone, ale dzięki temu włosy okrywowe ładnie się układają i mam wrażenie, że lepiej rosną (to pewnie złudzenie), bo z masy białego podszerstka musiały się zawzięcie przebijać



Dzięki. To co piszesz przekonuje mnie do tego sprzętu i też go pewnie nabędę, bo u mnie chata , podobnie jak Twoja - dużo miękkości.
Miziaki dla słodkiego Jaśka.

Furminator to 8 cud świata. Faktycznie, meble i ubrania odetchnęły z ulgą. Tylko Ferduś zrobił się szczuplejszy

Kociamamo, Jasiek wyprzytulany i wygłaskany jak należy

Co do furminatora zgadzam się z Agnieszką! Że kotów trochę po nim ubywa fakt, ale sierść wcale źle się nie prezentuje. Jasiek ma teraz takie frędzliste futro na tułowiu i ogonie, to całkiem efektownie wygląda, kiedy się rusza.
Słowem - udanego zakupu, tylko nie uprzedzaj Severka


dnia Śro 20:27, 13 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz





Przeczytałam z ogromną przyjemnością od A - Z .
Wzruszyłam się

Na brak talentu literackiego to narzekać nie możesz

Wyczochraj Jaśka od nas

Śliczny SIB .
Hari, dziękuję

Miło mi, że dobrze się czyta - z pisaniem to takie spaczenie zawodowe

Jasiek wyprzytulany i szczęśliwy że aktualnie ma krótką chwilę z panią tylko dla siebie, bo wypchnęłam męża na spacer z Basią, która doskonali cenną sztukę jazdy na hulajnodze

Jasiek po furminatorze cudny !!!

Muszę czym prędzej zamówić furminator bo rolka do ubrań jest właściwie na raz

A ja się w końcu zakłaczę i się zatkam




Oj, Lindusiu jak dobrze to znam! Zapasy do rolek z Ikei jeszcze u nas leżą jakby co



Uwaga

Nowa porcja fotek

Jaśmin i tulipan:

Jaśmin i tulipan by mobolobolo, on Flickr
Czy te oczy mogą kłamać?


Czego? by mobolobolo, on Flickr
"Kot lewituje" albo "Drapak większy poproszę"


kot lewitujący by mobolobolo, on Flickr
dnia Śro 17:04, 11 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Po pozowaniu pora na "z życia wzięte":
Po co taki sprzęt ma się marnować dla lalek


Lullaby... by mobolobolo, on Flickr
Kocie, mam cię!




Mam cię! by mobolobolo, on Flickr
Pełna sielanka


sielanka

dnia Śro 17:00, 11 Maj 2011, w całości zmieniany 1 raz
Ehhhhh!!! Takie fotki przegapiłam!!! Ale ważne że już nadrobiłam

Dzięki Tasiemko! Powoli odkurzam wątek

Dziewczę na zdjęciach to moja najwłaśniejsza córeczka




Oj,musisz mi wybaczyć....mam ostatnio bardzo burzliwy okres...no i przez to pamięć zawodzi. Ale fotki naprawdę rozbrajające ...poproszę o więcej. Janeczko nie dopuszaczaj do zakurzenia wątku...a masz co focić

ale fajne










Zdjęcia śliczne .

Lewitujący Jasiek rozbawił minie do łez .

Natomiast zdjęcie Basi głaszczącej jednym paluszkiem kotka jest taaakie słodkie i rozczulające

Piękności !!!
Nie chowaj przed nami Basi i Jaśka to cudowny widok

Tasiemko, co do Basi - nie ma sprawy

Dziewczyny dzięki za miłe słowa, z wątkiem obiecuję poprawę w miarę możliwości, bo ostatnio u nas trochę się dzieje i sporo mam zamieszania w związku z tym

Ale damy radę

A z innej beczki - dwa dni temu odniosłam na kocim froncie wieeelki sukces: royalowy monofag Jasiek wreszcie uprzejmie pochłonął pierwszą puszkę Applaws z kurakiem


muszę się ze wstydem przyznać, ze dopiero odkryłam twój watek - kocisko przepiękne, cały czas nie mogę podjąć ostatecznej decyzji syberyjczyk czy ragdoll.. już myślałam, że rag ale po cudnych zdjęciach Jaśka znowu mam dylematy




Kup w pakiecie Ragdoll + syberyjski

bardzo dobry pomysł ale mąż coś jeszcze nie jest do tego przekonany

Mgławico, witam na naszym wątku

Co do Twojego dylematu, to zgadzam się z kamisią


Mój mąż był swego czasu kocim alergikiem, potem kręcił nosem, że koszta, potem że coś tam jeszcze, a na koniec Jasiek władował się mu na poduszkę i tak już został



A czy raguś, czy sibek? Nie odpowiem Ci wprost - nam akurat trafił się sibek o ragdollowym temperamencie, ale to nie ma znaczenia - po prostu on wybrał nas i tak zostało





Dwa kociaki - słodziaki

Dzięki, Hari






Dwa kociaki - słodziaki

Piękne zdjęcie. A córcia jak malowana. Proszę o więcej takich niespodzianek. Dzięki takim pociechom to i dzień staje się słoneczny.
Pozdrawiam
W pełni się zgadzam ze słowami Agnieszki .
I proszę o więcej kociobasiowych fotek .

Tym razem coś na dobranoc

Jasiek robi się nieco autotematyczny. Zwróćcie uwagę na tytuł


Kniaź Iwan by mobolobolo, on Flickr
ale cudna fota a książkę faktycznie odpowiednio dobrał
A jak tam poszukiwania Twojego kotka, Mgławico?

noc cóż jestem obecnie na etapie poszukiwania mieszkanka i jak tylko sie uda to rozgladam sie za kotkiem- po cichu liczę, że moze we wrześniu.. tylko ciągle sie waham ragczy syberyjczyk a cudny Jasiek mi nie ułatwia zadania bo pół zycia marzył mi sie taki srebrny kot
Ach, niebieskich/srebrzystych futerek czar

Mgławico, dobrze Twoje dylematy rozumiem


No ale gdzie te zdjęcia? Obiecałaś i co? Ja chcę Basię i Jasia


Agnieszko, chwilkę cierpliwości - na razie musi wystarczyć Jasiek nad książką z bajkami, bo Basia od dwóch tygodni nie może dojść do siebie po szkarlatynie




Tymczasem życzę Ci zdrowia po rolkowej przygodzie


O jej ! Biedna Basieńka .

Forumowa ciocia za jej zdrówko będzie trzymać mocno kciuki .

Basiu ściskamy Cię mocno i przesyłamy dużo buziaczków od malutkiej Amelki

Basiu mocno trzymamy kciuki za Twoje zdrówko!!!


Ojej, Basiu, zdrowiej nam słoneczko szybciutko.

Oj oj przesyłam z Inusią dużo zdrówka dla Basi ...zdrowiej szybciutko !!!



Dziewczyny, kochane jesteście, dziękujemy! Na badania oczywiście się wybieramy, chociaż trzeba odczekać jakieś 2-3 tyg. po lekach. Tymczasem jutro zaczynamy dzień od lekarza, bo gardło ciągle brzydkie, zapewne trzeci migdał ożył, poza tym na migdałkach pojawił się biały nalot, ale gorączki i bólu nie ma - czy to nie grzybica

Echhh - niezależnie od wszystkiego trzeba było jednak uczcić dziś pewną ważną, czwartą rocznicę:

czwarte urodzinki

Basieńko, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, samych radości, miłości i zabawy. Aby wszystkie choróbska poszły w siną dal.
Buziaczki.
Spóźnione ale najszczersze życzenia, WSZYSTKIEGO NAJ, NAJ BASIU !!!!



Basieńko wszystkiego najlepszego a zdrówka przede wszystkim!!
Basia dziękuje wszystkim za życzenia urodzinowe i prosimy o kciuki za jej zdrowie, bo niestety końca laryngologicznych kłopotów nie widać, znowu antybiotyk








Kciuki mocno zaciśnięte!!!!!! Basieńko zdrowiej szybciutko bo przecież wakacje już bliziutko.






Bidulka, a może to migdałki się odzywają, bo to czasami właśnie laryngologicznie się kończy.
Bida malutka! Trzymamy mocno kciuki i ogonki!!
dnia Pią 22:25, 03 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Basieńko zdrowiej szybciutko . Szkoda lata .Lasy , góry , morza już czekają .
Forumowe ciocie będą mocno trzymać kciuki , żebyś miała siłę pogonić , to wstrętne chorubsko .
Janeczko dla ciebie również moc pozytywnej energii



Kciuki bardzo mocno zaciśnięte za powrót Basieńki do zdrówka.






Bardzo kochane jesteście Wszystkie, dziękuję (i Basia też)



Z basiowym zdrowiem trochę lepiej - po antybiotyku

Ale ogólnie trochę u nas lepiej - wczoraj wreszcie mojemu mężowi zamienili gips na ortezę (noga połamana przed świętami), a ja skończyłam dziś w nocy ważny artykuł i już korektorka mnie nie nęka

A Jasiek, dzielny i kochany jako jedyny domownik nie zawodzi


Kochany Jasiek -można na kocurka liczyć

Świetne wieści, że z Basieńką już lepiej; szkoda pogody na chorowanie w domku

Gips już zdjęty -czyli pomału przestajesz mieć szpital w domku

Wszystkim, którzy trzymali kciuki za Basiowe zdrowie dziękujemy - gardło wreszcie zaleczone i jutro udajemy się na zasłużony pierwszy wyjazd wakacyjny



Znim to jednak nastąpi, trochę fotek, cobyście się słusznie nie obraziły

Początek dnia w naszej kuchni zazwyczaj wygląda tak:

śniadanko by mobolobolo, on Flickr
A że ostatnio żal siedzieć w mieście, popołudniami czasem udaje się wpaść do kogoś na działkę. Wczoraj ZABRALIŚMY JAŚKA

Kot odkrył, że świat jest trochę większy, niż przypuszczał:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
A potem pewnie pomyślał "nie ogarniam tej kuwety


[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Następnie doszedł do przekonania, że chyba ma lęk przestrzeni:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
... i zaszył się w jagodowym poletku


tu mnie chyba nikt nie znajdzie? by mobolobolo, on Flickr
Jasiek pięknie się prezentuje na tle przyrody! Po oczkach widać, że zafascynowany

Jasiek w plenerze cudny

Janeczko życzę Wam cudownego urlopu
Niech pogoda i humory Wam sprzyjają .
Buziaczki dla ślicznej Basi i głaski dla Jaśka

Ale piękne zdjęcia. Jasiek cudowny i mała gosposia również (dobrze, że już zdrowa). My również życzymy udanego urlopu.

Witajcie po dłuższej, wakacyjnej przerwie



Moje tegoroczne wakacje polegały przede wszystkim na odpoczynku od komputera, którego zawodowo mam wyyżej uszu

Trochę buszowaliśmy po Jurze, potem dziecko oddaliśmy pod czułą opiekę babci na działkę, ja wróciłam do pracy, a mąż - szukać tejże (

Z obrotu spraw kot był wielce zadowolony


Sierpniowa część urlopu zaowocowała pracami remontowymi w domu - udoskonalenie systemu półek w garderobie, "udoroślenie" pokoju Basi (dostała biurko i krzesło obrotowe, vivat IKEA

A - i w sumie najważniejsze: 14 sierpnia Jaśkowi "stuknęło" 2 lata


Jaśmin by cebrzesz, on Flickr
Witaj Aniu,
dobrze Was widzieć

Jasiek cudowny jak zawsze

Mam nadzieję, że poszukiwania pracy owocne w naszym mieście ?
Trzymam w każdym razie kciuki, bo wiem jaki to stres, u mnie mąż w maju musiał szukać nowej pracy, a ma naprawdę dobry zawód i ogromne doświadczenie -to jednak w Łodzi musiał spuścić z tonu (tudzież wysokości pensji) -pracując i mieszkając w Warszawie były zupełnie inne stawki

Dzięki Lindusiu




Mój mąż jest w trakcie uczenia się podstaw programowania w C+ i Javie, bo zawodowo dotąd funkcjonował jako kurator artystyczny i artysta nowych mediów, ale o pracy w tym fachu w pozbawionej Camerimage i 4 kultur Łodzi należy zapomnieć

Będzie dobrze, będzie dobrze, będzie dobrze (z pracą męża, bo z Łodzią to nie wiem

No to trzymamy kciuki i ogonki za owocne poszukiwania.
A Jasiek piękny, brak słów. No i oczywiście sto lat Jasieńku, piękny kawalerze.
Aniu, a PHP nie będzie łatwiejszy ?

Mam w domu programistę ...ostatnio nieco sfrustrowanego ze względu na nasz łódzki rynek

Szczerze mówiąc - nie wiem, pewnie tak - szwagier programista radził zacząć od C#, więc małż słucha

dnia Sob 22:08, 20 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz


Witajcie Janeczko i Jaśku. Miło, że jesteście.




Jasiek chyba bardzo poważnie zastanawia się, co to znaczy być dwulatkiem ???



Jaśmin by cebrzesz, on Flickr[/quote]


Aguś, dziękuję

Tobie i wszystkim dziękujemy też w imieniu Jaśka za życzenia urodzinowe - kociamamo, interpretacja zdjęcia super




C# tak jak najbardziej zakładając że uczy się żeby robić aplikacje okienkowe ?
W Microsoft są czasami darmowe szkolenia z tego języka zazwyczaj w Warszawie, Wrocławiu albo w Poznaniu. Normalnie ceny są kosmiczne.
C+ to archaizm, chociaż w Łodzi Tom Tom korzysta jeszcze

Życzę powodzenia

A i dla Jaśka życzenia urodzinowe ślę

Jasieńku, śliczności!!
Wszystkiego dobrego urodzinowo



C# tak jak najbardziej zakładając że uczy się żeby robić aplikacje okienkowe ?
W Microsoft są czasami darmowe szkolenia z tego języka zazwyczaj w Warszawie, Wrocławiu albo w Poznaniu. Normalnie ceny są kosmiczne.
C+ to archaizm, chociaż w Łodzi Tom Tom korzysta jeszcze

Chyba nie mam wyjścia, tylko doprowadzić męża przed monitor, bo aż tak biegła w te klocki nie jestem Lindusiu


Krysiulku - Jasiek dziękuje za życzenia!

Joasiu z okazji imienin wszystkiego najlepszego ....


Jaśku tobie życzymy stu lat szczęśliwego życia kociego

Kamisiu, kochana jesteś, dziękujemy Jasiek i ja (choć co prawda jestem J-Anką, nie Joanką


Bardzo się cieszę, że z Twoją mamą lepiej po szpitalu, doczytałam wątek, mam nadzieję, że będzie dobrze

Ameluszka piękna i coraz piękniejsza, buziaki od nas!

dnia Nie 22:05, 21 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Jasiek powakacyjny już był, a teraz trochę Basi:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
(to z Ojcowa, SAMA przeszła trasę od zamku przez Grotę Łokietka aż do Bramy Krakowskiej, nieskromnie mówiąc - rozpiera mnie macierzyńska duma

Następne już z Łodzi, na uroczej karuzeli w stylu retro w Manufakturze:[/size]

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
I z dzisiejszego spaceru do Parku Ocalałych, z lubianej przez Basię Ławeczki Karskiego (Łódź to miasto ławeczek


(Park Ocalałych, Łódź) by mobolobolo, on Flickr
Basia bardzo ładnie się prezentuje w traperkach , masz śliczna corcię .
A teraz na ciebie naburczę - idż w końcu spac .
Wczoraj o 3 w nocy byłaś na nogach , teraz dochodzi 24:00 - co ty chcesz zostać cyborgiem ?
Spać , ale już



Cudowna Basieńka jest i jaka dzielna turystka. Brawo.


Nie od dziś wiadomo, że dla każdej mamy ( zupełnie obiektywnie) jej dziecko jest NAJ.



I tak jest dobrze, tak powinno być zawsze.


A teraz na ciebie naburczę - idż w końcu spac .
Wczoraj o 3 w nocy byłaś na nogach , teraz dochodzi 24:00 - co ty chcesz zostać cyborgiem ?
Spać , ale już


Śliczna pannica

O jest i nasza Basia. Cudna dziewczynka i jaka dzielna, tyle maszerować.
Basia dziękuje za komplementy

Z tym wędrowaniem to chyba troszkę wdała się we mnie, bo kocham góry, pagórki i skałki

Coraz lepsza z niej przyjaciółka, chociaż w razie czego zdecydowanie zaznacza swoje zdanie i na co dzień preferuje inny typ obuwia niż traperki


pasja prawdziwej kobiety - buty! by mobolobolo, on Flickr
(mamowo-córkowe wygłupy zakupowe, cóż szkodzi poprzymierzać

No a jakże, przecież księżniczki nie chodzą w traperkach




Z tym wędrowaniem to chyba troszkę wdała się we mnie, bo kocham góry, pagórki i skałki

Coraz lepsza z niej przyjaciółka, chociaż w razie czego zdecydowanie zaznacza swoje zdanie i na co dzień preferuje inny typ obuwia niż traperki


pasja prawdziwej kobiety - buty! by mobolobolo, on Flickr
(mamowo-córkowe wygłupy zakupowe, cóż szkodzi poprzymierzać

Hm

Cudna fota, moja córcia będąc w jej wieku też łaziła w moich. Ale bardziej preferowała babci, bo ja na obcasach nie chodzę, a wiadomo, że w tym wieku im mocniej stuka i im wyżej się jest tym lepiej.




Moja nastoletnia siostra odkąd pamiętam rozpływała się na widok moich butów na obcasie i mówiła, że jak podrośnie, to będzie pożyczać. Podrosła i niestety ma większą stopę od mojej

dnia Pon 11:51, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz



Z tym wędrowaniem to chyba troszkę wdała się we mnie, bo kocham góry, pagórki i skałki

Coraz lepsza z niej przyjaciółka, chociaż w razie czego zdecydowanie zaznacza swoje zdanie i na co dzień preferuje inny typ obuwia niż traperki


pasja prawdziwej kobiety - buty! by mobolobolo, on Flickr
(mamowo-córkowe wygłupy zakupowe, cóż szkodzi poprzymierzać

ze zdjecia widac ze jak podrosnie bedzie miala bzika na punkcie butow!!!

To jeszcze nie najgorszy bzik! Zapomniałaś o bziku na punkcie kotów!

Edit: Wtedy na buty nie starczy

dnia Pon 13:22, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz


ze zdjecia widac ze jak podrosnie bedzie miala bzika na punkcie butow!!!

Coś w tym jest





A ja zaobserwowałam , że coraz to młodsze panienki interesują się modą .Nasze 20-sto miesięczne Słoneczko jak widzi kolorowe ciuszki , to woła moje i ściąga z wieszaków .Przymierzanie i chodzenie w bucikach mamy taty , to również niezwykła gratka



Faktycznie - może winne bajki z księżniczkami, może w sumie częste dla takiego malucha wyprawy do centrów handlowych, gdzie widzi, że dla rodzica nowe dziecinne butki, czy kurteczka itp. to naprawdę ważna sprawa...
Jak byłam mała trochę inaczej to wyglądało, zresztą moja mama-intelektualistka wysokie szpilki miała chyba tylko na własnym ślubie

dnia Pon 19:57, 22 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
Śliczne fotki Basieńki...łódzkie ławeczki są przepiękne


Szał modowy..oj tak, u mnie też Inusia zakłada sobie moje buty, taty..a ostatnio moje kaloszki założyla -wyglądała kosmicznie bo jej sięgały do pupy

Obsaców też już dawno nie nosiłam, może jakbym była niższa





ze zdjecia widac ze jak podrosnie bedzie miala bzika na punkcie butow!!!

Coś w tym jest





ahh, jak podrosnie to jakby co bedzie mogla ze mna polowac na buty! mam jeden sklep u nas obok ktorego poprostu nie moge przejs nie zagladajac. ar przewaznie robi sie blady jak juz wie gdzie ide

buty i koty to pare z moich lekkich odchylek

oktawio, dzięki za sugestię - dziecko mam pragmatyczne, zdecydowana jest wyjść za księcia










o matuchno, no teraz to zaczynam siem pocic. ja w butach dobra jestem ksiecia to raczej sama znalezc bedzie musiala.
ale jak by co to holandiaa to niby nadal krolestwo wiec jakby co kto wie

właśnie, właśnie

Decyzja zapadła, pozostaje czekać


czekając na... by mobolobolo, on Flickr
Zobaczcie, oto moja duma z ostatnich dni, MOJA GARDENIA (Iasminoides


[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...podlewam ją wodą z cytryną, zraszam (liście, nie kwiaty

To jest kamelia?




[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...podlewam ją wodą z cytryną, zraszam (liście, nie kwiaty

CUDO!!



Gardenia

Jeszcze powiedz, że pachnie? Wygląda prześlicznie!! Musze sobie takie cudo sprawić

Śliczności

Mogłabyś popielęgnować moje storczyki ?
Krysiu - pachnie, cudownie!

Hari - nad storczykami sama się zastanawiam i zastanawiam, ale jeszcze nie zaczęłam przygody, boję się, że okna mam za jasne, a świetne miejsce na potencjalny storczyk na regale oczywiście upodobał sobie kotul

a tak serio, dla storczyków dużo fajnych informacji jest tutaj: http://poradnikogrodniczy.pl/storczyk.php




Gardenia

Coś mi dzwoniło! Ale to jest ciężki kwiat do hodowli! Gratuluję!
Gratuluję pięknego okazu


dzięki , właśnie skończyłam lekturę i chyba nie jestem aż takim najgorszym opiekunem tych pieknych kwiatów



Piękny kwiatowy sukces. Wielkie uznanie.





Może to jest tak, ze cierpliwość do zwierząt udziela się kwiatom


Co do mnie - nadrabiam kwiatowe zaległości po licznych przeprowadzkach, powziąwszy mocne postanowienie poprawy - niezwykle uprzejma ta gardenia, że to doceniła

Wczoraj spędziliśmy cały dzień nad jeziorem, Basia karmiła łabędzie:

jezioro, łabędzie w projekcji pionowej by mobolobolo, on Flickr


Słodki widoczek.


Ale uwaga !!! Taka mama łabądkowa może dziecia uskubnąć !!!
Twoja corcia ma coś takiego romantycznego w wyglądzie jak panienka nie z tej epoki.
Jasiek na parapecie prezentuje sie fantastycznie - taki ofutrzony że ho ho , co to będzie zimą !
Gratuluję Gardenii- to grymaśna roslinka, łatwo zrzuca kwiaty i pąki tym większe ukłony dla ciebie




Słodki widoczek.


Ale uwaga !!! Taka mama łabądkowa może dziecia uskubnąć !!!
Wiem, wiem - wszystko było pod nadzorem, Bacha rzucała jedzonko z bezpiecznej odległości, chociaż patrzyłam czy łabędziowi rodzice nie stroszą skrzydeł i nie próbują syczeć. "Zaczęły" zresztą łabędzie, przypłynęły do brzegu kiedy tylko zobaczyły, że mamy coś do schrupania - że psy i koty "żebrzą" - wiedziałam, łabędzie w tej niekrólewskiej roli widziałam pierwszy raz



Jasiek na parapecie prezentuje sie fantastycznie - taki ofutrzony że ho ho , co to będzie zimą !
Może przez fryzurkę - Basi ładnie w klasycznej "chłopczycy", żartujemy, że z profilu przypomina Puchatkowego Krzysia


Jasiek regularnie odbywa sesje z furminatorem, ale faktycznie, jak zacznie się zimowe futerko (czytaj: linienie będzie do przyjęcia) mam zamiar trochę go zapuścić, bo solidnie ofutrzone sibki są najśliczniejsze

Gardenia pozdrawia begonie

Piękne zdjęcie. Faktycznie Basia to księżniczka z innej epoki. Taka jej uroda, że we wszystkim wygląda prześlicznie. Ma taki pięknie roześmiany wyraz twarzy, a zarazem taki nieśmiało zawstydzony. Oj mama, będziesz miała kupę roboty w odganianiu kawalerów

Już chciałam napisać: poproszę zdjęcie Jasia z Basią a tu jest !!!

W takim razie poproszę więcej taaakich fotek

Janka, musisz zawiązać czerwoną kokardkę na tej gardenii, bo od zachwytów dziewczyn wszystkie kwiatki jej zlecą



Kokardka zawiązana


Koto-Basiów moze jutro trochę dorzucę - przed nami wielki dzień, czyli początek roku przedszkolnego - B. trochę się cieszy, trochę jej żal wakacji (czyli prawidłowo). Jedyna moja obawa dotyczy basiowego chorowania - momentalnie po zakończeniu sezonu przedszkolnego wszystkie katary, bóle gardła itp. minęły jak ręką odjął, w wakacje nie złapała nic, nawet trzeci migdał się poprawił - oby tak zostało!

Zazwyczaj dzieci przestają chorować na takie "przedszkolne" gardłowo-katarowe sprawy po 6 roku życia. Życzę zdrówka Basieńce

Bazylio, dzięki za życzenia


Janka miałam podobne cuda z synem do 10-ego roku życia, kiedy to w końcu zdiagnozowano alergię, tyle, że on miał problemy z płucami i oskrzelami. Od diagnozy skończyło się chorowanie (CUD!) i tylko pilnowałam, żeby mu podawać środki rozkurczowe jak zaczynał pokasływać.
Sprawdzaliście w kierunku alergii?
Tak - na razie na koty


Z drugiej strony lekarze mnie zapewnili, że alergia może wystąpić zawsze, nawet u osoby dotychczas zdrowej




Catyfunku, miłego nowego roku szkolnego! (

Czyli na roztocza nie jest uczulona? Bo to jest największe paskudztwo, które dzieci atakuje w przedszkolu.


Sprawdzaliście w kierunku alergii?
A u mnie nadal choruje.
A już 15-ka na karku.




Z drugiej strony lekarze mnie zapewnili, że alergia może wystąpić zawsze, nawet u osoby dotychczas zdrowej




Catyfunku, miłego nowego roku szkolnego! (

Jak nic roztocza. U nas co sezon to nowe paskudztwo. Generalnie cały rok na sterydach

Agnieszko, ten Alergof to do kupienia w aptece ?
Pamiętam, że ja też miałam wiecznie anginy kiedy byłam mała ( jak to już dawno !!!


Radę dostała od lekarki w przychodni, której już ręce opadały od mojego leczenia.
To było jakieś hm.. 28 lat temu

Alergii żadnej nie miałam i nie mam do dziś.


Pamiętam, że ja też miałam wiecznie anginy kiedy byłam mała ( jak to już dawno !!!


Radę dostała od lekarki w przychodni, której już ręce opadały od mojego leczenia.
To było jakieś hm.. 28 lat temu

Alergii żadnej nie miałam i nie mam do dziś.
Tak można w aptece, ale polecam apteki internetowe, jest tańszy.
Dzięki Agnieszko, widziałam Alergoff w sklepie

U nas dzisiaj upał, jakiego chyba cały lipiec nie było

Jasiek "poległ cielska tobołem":

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...ale Basia wie, że to już pożegnanie lata. Do przyszłych wakacji pozostaje wspominać Basię onegdajszą:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...i Basię niegdysiejszą:

Basia niegdysiejsza by mobolobolo, on Flickr
Piękne są te fotki .Basieńka rzeczywiście wygląda jak panienka z innej epoki . Cudna dziewczynka .

Oj tak, upał jest dzisiaj nie do wytrzymania, a w takim futerku to już w ogóle



A Basieńka...cudowna, piękny kapelusik i te loczki

dnia Pon 18:16, 05 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Śliczne foteczki!! Z Basieńki to piękna pannica rośnie

A ja TAKIE pieknosci przegapilam







Jasiek "poległ cielska tobołem":

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...ale Basia wie, że to już pożegnanie lata. Do przyszłych wakacji pozostaje wspominać Basię onegdajszą:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...i Basię niegdysiejszą:

Basia niegdysiejsza by mobolobolo, on Flickr
aż dostałam gęsiej skórki na widok tych zdjęć. Janko....to jest niesamowite.
Dzięki kochane za tyle dobrych słów o Basi i Jaśku



Od razu dzień wydaje się milszy [w pracy zaliczyłam "krótkie spięcie" z szefem




Piękny koci tobołek a o Basi to już wcześniej pisałam - taka dziecięca wersja
Poli Negri i uroda i styl



Basieńka , jak z filmu : "Awantura o Basię" - słodko, niewinnie urocza laleczka.



A Jasiek - kudłacz pewnie marzy o zimie. Brrrr( czy ja to naprawdę napisałam ???







Poli Negri i uroda i styl

...może dlatego, że prawdziwe imiona Poli Negri to Barbara Apolonia i dzieli je równo 110 lat

Kociamamo, Jasiek na pewno tęskni za zimnem, ja tych marzeń nie podzielam


Basieńka mi tu przypomina Nel ...z wersji tej "naszej ....starszej". Ale Pola Negri przy Basi wysiada

Janko, ale mogłabyć się nam tu troszkę przyp[omnieć. Bo mi to Basiulki starsznie brakuje i tej Twojej syberyjskiej piękności Jasia.
Agnieszko, słowo harcerki, że przypomnę się niebawem i będzie ciekawie

Mam bardzo pracowity czas, częściowo za sobą - jeszcze trzy-cztery dni cierpliwości

No to ja grzecznie poczekam, ale będę tu zaglądać.
Hmmm - trochę nas nie było, co jednak sprzyjało bywaniu tu i ówdzie. I małej zmianie w domu...
Pamiętacie, kto to?

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Tym, którzy kojarzą moją niedawną wizytę u Hari podpowiem, że to jej Nemo...

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...który jednak postanowił zamieszkać z Basią i z nami:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Jedynie Jasiek patrzy na to wszystko złym okiem (albo tylko tak groźnie wygląda


[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
a na koniec: Hari, DZIĘKUJEMY!



To ja dziękuję , za to że jesteś taką dobrą i ciepłą osobą

Nemo potrzebuje paru miesięcy aby się ofutrzyć , to co ma na sobie to letnia okrywa .
Zdjęcie z Basią cudne

Spójrz na Jaśka - mamy wprawę w hodowaniu futra


no nie wiem nie wiem czyja to przytulanka
no tak, mogłam podejrzewać , że coś tutaj jest grane

Janeczko, gratuluję dokocenia rudym Nemo






Nie ma jak rude....Basia już wie.
Jasiek rzeczywiście jakoś dziwnie patrzy, ale to chwilka i już będą kumple.




widziałam torebki z kociego futra dziergane na drutach - może spróbujesz

a tak wogóle to miałaś podglądać kogoś ...

Ciii, udaję, że nie patrzę: rude leży, a Jasiek ok. 20 cm od niego węszy w jego kierunku. Uszy w miarę pionowo nawet. Rzecz dzieje się na naszym łóżku (dla niewtajemniczonych miejsce zaciekłej rywalizacji kotowatych)
...ok, Jasiek poszedł coś zjeść
Bazylio, dzięki

dnia Pon 22:04, 26 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Wiedziałam, aleś Ty tajemnicza kobietko, tak z zaskoczenia, nawet nie dałaś kciuków potrzymać, a my tu lubimy z zaciśniętymi łapuchami chodzić.









No i dość tych słodkości...................DAWAJ FOTY




dużo fot kociastych z małym aniołkiem



...ok, Jasiek poszedł coś zjeść
Bazylio, dzięki

i nie cichaj mi tu, tylko pstyrykaj






Aga, litości! Foty będą, ale ostatnio zamieszczone robiłam ledwie wczoraj wieczorem

Dziś pewnie też coś się uda, chociaż kotowie na razie śpią (w bezpiecznej odległości,Jasiek pod łóżkiem, rude na drapaku Jaśka, świętoszek jeden

No wiesz , jak możesz

Rude górą

Janeczko świetne wieści!!!!




Tasiemko, podpisuję się pod "miesiącem dokocenia"

U nas chłopaki siedzą co dzień bliżej i patrzą sobie w oczy - wczoraj tak się zapatrzyli, że obaj zasnęli

Całe szczęście, że Jasiek nie jest agresywny - Nemo jest tak delikatny, że gdyby ta syberyjska góra futra na niego natarła, mogłoby być niedobrze. Śmiejemy się, że Nemo góruje sprytem, Jasiek siłowo - i mamy nadzieję że już niedługo Rudziutki zacytuje osła ze Shreka "z moim mózgiem i twoim gabarytem cała droga nasza

Hari - w świętości siła



Co ja na to ?
aniołek jak diabli

Janka, Ty nie zgaduj tylko wątek rudy zakładaj w Kocie Birmańskim

O rajuśku ale niespodzianka



Aniu, gratulacje dokocenia pięknym rudzielcem !!!!
Ach te kotki od Hari

No proszę jak widać i mnie ominęła niespodziewajka



Pamiętacie, kto to?

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Tym, którzy kojarzą moją niedawną wizytę u Hari podpowiem, że to jej Nemo...

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
...który jednak postanowił zamieszkać z Basią i z nami:

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Jedynie Jasiek patrzy na to wszystko złym okiem (albo tylko tak groźnie wygląda


[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
a na koniec: Hari, DZIĘKUJEMY!



A ja jak zwykle na szarym końcu .

Aniu co za wiadomość



Wielkie Gratuluje

Widok rudaska w Basiowych ramionach bezcenny. Wyobrażam sobie radość Basi .
Jakby nie było , będzie miała swego osobistego kotka


Jest piękny WOW
Dziękujemy Wszystkim za miłe powitanie Nemo (Basia ochrzciła go Pączek


A sytuacja na froncie wygląda następująco:
Stary niedźwiedź mocno śpi...

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
... jak się zbudzi, będzie zły

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Oj tam, oj tam, żartowałem tylko, nie znasz się?

[/url] by [url=http://www.flickr.com/people/24332386@N02/]mobolobolo, on Flickr
Cudo rudzielec
